Wrocławscy naukowcy zakończyli doroczne liczenie nietoperzy

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2019-01-13 17:58 | Zmodyfikowano: 2019-01-10 17:50
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

W ubiegłym roku naliczono prawie prawie 36 tys. nietoperzy 10 gatunków. Jak mówi dr Tomasz Kokurewicz z Uniwersytetu  Przyrodniczego teraz ze względu na globalne ocieplenie liczenie jest utrudnione:

Program liczenia nietoperzy jest realizowany od 20 lat. Dotychczasowy rekord w historii monitoringu zanotowano w 2015 r. – prawie 39 tys. osobników. 

Posłuchaj rozmowy z krajowym ekspertem ds. nietoperzy:

Posłuchaj reportażu Radia Wrocław: Pan Doktor i nietoperze


Jak dodaje koordynator akcji dr Tomasz Kokurewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Liczebność nietoperzy była prawie taka sama jak w ubiegłym roku, ale ubyło znowu najbardziej zimnolubnego ze wszystkich gatunków, tj. mopka.

"Według mnie jest to wynikiem globalnego ocieplenia, które powoduje, że międzyrzeckie podziemia są zbyt ciepłe, co zmusza mopki do zimowania w zimniejszych miejscach, takich jak studnie, piwnice, a być może nawet dziuple drzew" - ocenił Kokurewicz.

Międzynarodowa "inwentaryzacja" zimowiska odbyła się 18. raz. W liczeniu uczestniczyło 70 znawców nietoperzy z Polski i zagranicy. W tym gronie było 52 naukowców z zagranicy, reprezentujących ośrodki badawcze z 14 krajów, w tym po raz pierwszy z trzech spoza Unii Europejskiej, tj. Bośni i Hercegowiny, Serbii i Turcji.

Operacja trwała 10 godzin (od świtu do zmierzchu, czyli od godz. 6.00 do 16.00). Czas jest tu istotny, gdyż hibernujące nietoperze powinny być niepokojone jak najkrócej, gdyż może to mieć dla nich katastrofalne skutki. W tym celu rozległe podziemia, których długość sięga 32 km, zostały podzielone na dziewięć sektorów, w których liczenie prowadziło dziewięć grup chiropterologów.

Naukowcy sprawdzali liczebność nietoperzy i skład gatunkowy międzyrzeckiej kolonii zimowej. Oprócz tego oceniali ogólną kondycję zimujących zwierząt i wpływ innych czynników na ich hibernację, m.in. presji drapieżników czy obecność człowieka. Analizie poddawano także warunki mikroklimatyczne - wilgotność i temperaturę panującą w poszczególnych rejonach fortyfikacji.

W minionych latach naukowcy zgromadzili wiele informacji o zimowisku w MRU. Okazuje się, że do międzyrzeckich podziemi nietoperze przylatują z rozległego obszaru nizin środkowoeuropejskich o powierzchni co najmniej 17 tys. km kwadratowych. Obserwowane długości ich przelotów sięgają nawet 260 km. Tym samym największe zimowisko nietoperzy w Polsce jest w pierwszej dziesiątce najliczniejszych zimowisk w Unii Europejskiej.

Kokurewicz zapowiedział, że w tym roku ukaże się specjalistyczna publikacja podsumowująca wyniki badań tego zimowiska nietoperzy i wpływu globalnego ocieplenia na zimujące nietoperze. Dodał, że w liczeniu wzięło udział trzech pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Barbastella
2019-01-16 00:41:15
z adresu IP: (31.183.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wszystko fajnie, tylko dlaczego w artykule o zimujących nietoperzach w MRU wita nas zdjęcie podkowców małych, których nie spotkamy w MRU, z rozrodczej kolonii letniej???
Reklama