Elwro 800 Junior, Atari i Commodore. Komputery minionej ery [ZOBACZ]

Piotr Czyszkowski, Radosław Bugajski | Utworzono: 2019-01-21 07:47 | Zmodyfikowano: 2019-01-21 07:52
A|A|A

zdjęcia: Radosław Bugajski, Piotr Czyszkowski

Komputery. W XXI wieku nie wyobrażamy już sobie bez nich życia. W krótkim czasie, wkroczyły w niemal każdą sferę naszej aktywności, służąc nam zarówno do pracy, jak i rozrywki. Dla nastolatków są czymś oczywistym. Starsi pamiętają jednak czasy, w których komputer w domu był czymś wyjątkowym. Były to czasy, gdy z wypiekami na twarzy, na czarnym ekranie telewizora śledzono poruszający się biały kwadrat imitujący piłeczkę tenisową odbijaną przez dwie białe linie symbolizujące rakietki. Były to czasy, gdy z zapartym tchem czekało się blisko kwadrans, by za magnetofonowej kasety wczytać do domowego komputera bardzo prostą grę. Chcemy się dziś z Wami przenieść w czasie, by pokazać Wam, jak wyglądały początki komputeryzacji w Polsce.

Lata 80. to czas, gdy do Polski zaczęły trafiać z zagranicy pierwsze komputery 8-bitowe. Ich możliwości – z dzisiejszej perspektywy – wydają się niewielkie, a wręcz śmieszne. W tamtych czasach zapierały jednak dech w piersi. Wiadomość o tym, że ktoś z koleżanek, czy kolegów stał się posiadaczem ZX Spectrum, powodowała, że po lekcjach w domu szczęśliwca zjawiało się pół klasy. By móc zagrać na komputerze trzeba było najpierw umyć ręce i obciąć paznokcie, bo z gumowych klawiszy szybko ścierały się symbole liter.

Pierwsze komputery uczuły nie tylko obycia z wirtualną rozrywką, ale także cierpliwości. Na swoją kolej trzeba było nierzadko długo czekać, bo chętnych do grania w „River raid”, „Asteroid”, czy „Mr Robot” zawsze było pełno. Ale w latach 80. komputery nie tylko łączyły. W tamtym czasie młodzi ludzie dzielili się na użytkowników Atari i Commodore. Commodorowcy śmiali się, że podczas wczytywania gier na Atari nie można było chodzić po domu, bo komputer był zbyt wrażliwy i często po kwadransie „wgrywania” pokazywał błąd. Z kolei użytkownicy Atari drwili, że na Commodorze nie można było wczytać żadnej gry beż użycia śrubokręta, bo ten był niezbędny do regulacji ustawienia głowicy w magnetofonie.

Wspólny śmiech Atarowców i Commodorowców wywoływali za to użytkownicy Elwro 800 Junior. Legendarny komputer z wrocławskiego Elwro był bowiem jedynym na świecie wyposażonym w podstawkę do nut.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jesionen JagNESFest
2019-01-22 18:51:28
z adresu IP: (109.197.xxx.xxx)
Ocena: 1
Commodorowca wal z gumowca też pasuje !!!
~Amiga
2019-01-22 12:01:19
z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Ocena: 0
Atarowca wal z gumowca !
~STefan
2019-01-22 07:23:33
z adresu IP: (84.48.xxx.xxx)
Ocena: 0
Amiga miga :)
~Amiga !!!
2019-01-21 13:22:54
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 2
Tylko Amiga !!!
~ATARI the best
2019-01-21 10:16:55
z adresu IP: (194.181.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pamiętam, pamiętam stare Comodore nazywaliśmy mydelniczką./ :-)
~kmicic
2019-01-21 09:52:28
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 0
Gdzie to muzeum?
Reklama