Rymy i Bity: Kultowe EP-ki Te-Trisa i Smarkiego [POSŁUCHAJ]

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2019-02-05 06:00 | Zmodyfikowano: 2019-02-05 06:00
A|A|A

fot. Te-Tris i Smarki

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

Początek najkrótszego miesiąca w roku uczcimy... krótkimi płytami. Zaczniemy od "Naturalnie EP" Te-Trisa. W 2004 raper z Siemiatycz z miejsca stał się czołowym graczem w podziemiu. Najpierw dał się poznać jako znakomity freestylowiec zajmując drugie miejsce w Wielkiej Bitwie Warszawskiej po legendarnym finale z Panem Duże Pe. Potem udowodnił, że nie jest tylko kolejnym punchlinowcem, a raperem, który równie zgrabnie jak z braggadacio radzi sobie z życiowymi wersami. Przy tym wszystkim od początku chciał być z dala od głównego nurtu - nie, nie chodzi tylko o legendarną koszulę w kartę ze wspomnianego WBW. "Dla wielu będę nieznany, bo nie z klipem na MTV, VIVIE/ Zasłoń te ekrany, szukam klasy MVP jak Big L/ To wygrać u nas to grać w mejdżorsach/ Wciśnij stop, bo ja s... na kontrakt" nawija w otwierającym "Naturalnie EP" utworze "Solo". Tet był tak bardzo undergroundowy, że kiedy w kultowym magazynie "Ślizg" pojawił się jego profil w gazecie nie znalazło się nawet jego zdjęcie - choć wszystkie inne historie o raperach były takowymi okraszane. Skromny raper z Siemiatycz zaczyna album od prezentacji swoich braggowych umiejętności, które za lata uchodziły za jego znak rozpoznawczy. Zabiera nas też do świata swoich dawnych znajomych w "Pandemonium" - ot nazwijmy to taką dużo lżejszą wersją "Korytarzy liceum" W.E.N.Y zanim te zostały jeszcze wydane. Potem mamy fantastyczny kryminalny storytelling "Magnum" (nie zagramy go dziś, bo prezentowałem ten utwór już dwa tygodnie temu) i klimatycznie nieco oderwane od całego albumu "Psycho?" z bardzo dobrym wsparciem od EsDwa. W tym momencie lubię przedzielić "Naturalnie EP" kreską. Teraz zaczyna się bowiem refleksyjna część albumu. Chcesz tylko usiąść wygodnie w fotelu i po prostu wsłuchać się w to co rapuje Tet. Wśród czterech kolejnych utworów jest przede wszystkim jeden z najbardziej znanych w jego karierze czyli "Pamięć". To do dziś absolutny TOP numerów w którym polscy raperzy dają swoje życie jak na tacy. Dodatkowo Tet sam wyprodukował ten numer (podobnie jak trzy inne) - na pięknym samplu z 1975 roku "Sara Smile" (Daryl Hall, John Oates) dodatkowo okraszony cutem (DJ Tort) z pierwszego Płomienia 81 z "Tak to się zaczęło" gdzie Pezet nawinął "Wszystko pamiętam choć tyle czasu upłynęło". Jak bardzo osobista "Pamięć" jest dla samego Te-Trisa najlepiej niech świadczy jego koncertowe wykonanie na Hip-Hop Kempie w 2009 roku, kiedy ze wzruszenia nie był w stanie dorapować do końca wersu "Zamiast jednej zwrotki mógłbym spisać kilka całych tomów/ O tym komu mogłem wtedy z płaczem w pierś się wtulić". "Naturalnie EP" dostało drugie życie w 2011 roku kiedy zostało w końcu wydane w wersji fizycznej poszerzone - w wersji mp3 - o inne numery Te-Trisa z początków jego kariery.

Z raperem z Siemiatycz na "Naturalnie EP" jako producent współpracował Kixnare (Magnum, Naturalnie, Tymy). Wspominam o tym nie przypadkowo bo Łukasz wyprodukował w całości drugi album, który zagramy w "Rymach i Bitach". Jeśli "Naturalnie EP" powinno być przyspawane do podium rapowych podziemnych płyt, to ze świecą szukać osób, które na pierwszym miejscu w tym zestawieniu wskażą inny album niż EPkę Smarkiego. Wydana w 2005 roku "Moda na EP-kę" (to podtytuł, bo główny tytuł nadaje się do radia tak jak, okładka tej płyty na wystawę dzieł sztuki) do dziś uznawana jest za jedną z najważniejszych płyt w historii naszego hip-hopu. Charyzma, follow-upy i przechodzenie z nastoletniego życia w dorosłość - tak najkrócej można opisać najważniejsze cechy tego co raper z Gorzowa Wielkopolskiego zaprezentował na tym krótkim wydawnictwie. W branży mówiono, że łączy najlepsze cechy Tedego, Pezeta i Mesa. Aż dziw bierze, że z takim potencjałem - po pierwsze zniknął ze sceny (wydał jeszcze Brudne Serca ze Zkibwoyem), a po drugie, że nikt nie wydał po latach "Mody na EP-kę". Jak wspominał kiedyś Smarki, próbował nawiązać kontakt z Asfaltem, ale Tytus stwierdził, że nie ma szans na współpracę. Płyta trafiła do szerokiego grona słuchaczy dzięki zamieszeniu jej na CD magazynu "Ślizg", a w 2012 roku doczekała się swojej winylowej edycji. To biały kruk na rynku, bo do obiegu trafiło tylko 380 sztuk. Z jednej strony na wosku te historie muszą brzmieć wyjątkowo, chociaż dla mnie zawsze ta płyta będzie miała największy klimat w słuchawkach i plecakiem na plecach podczas powrotów z liceum i studiów, ale trudno, żeby było inaczej słuchając kawałków o rapie, pieniądzach, miłości czy wspomnieniach.

PLAYLISTA AUDYCJI:

Te-Tris - Solo
Te-Tris - Pamięć
Te-Tris feat. EsDwa - Psycho
Te-Tris feat. Trzyker - Tymy
Te-Tris - Naturalnie
Te-Tris - Rum
Smarki Smark - Kawałek o rapie
Smarki Smark feat. Smagalaz - Kawałek o niczym konkretnym
Smarki Smark feat. Chociaż - Kawałek o wspomnieniach
Smarki Smark - Kawałek o pieniądzach
Smarki Smark - Kawałek o miłości

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama