Daleka podróż zakończona sukcesem

BT, PAP | Utworzono: 2019-02-13 20:54 | Zmodyfikowano: 2019-02-13 21:24
A|A|A

fot. kosz.mkspolkowice.pl

Mistrzynie Polski dobrze zaczęły mecz, ale potem zanotowały kilka strat i najpierw zrobiło się 11:6 dla gospodarzy, a chwilę później po „trójce” Sandry Igueravide 14:8 i słowacki trener polkowiczanek Maros Kovacik poprosił o czas. Przerwa poskutkowała, bo spotkanie się wyrównało i przewaga Rosjanek przestała rosnąć.

W drugiej kwarcie trwała wyrównana walka akcja za akcję. Polski zespół starał się nadal agresywnie bronić i wychodzić pressingiem, co zaczęło przynosić w końcu efekt, bo prowadzenie Nadieżdy malało. Po trafieniu Stylianii Kaltsidou zrobiło się już tylko 26:28. W końcówce tej partii gospodynie odskoczyły ponownie na sześć punktów (33:27), a ich dorobek był prawie taki jak w całym meczu w Polkowicach, kiedy przegrały 36:70.

W trzeciej kwarcie po trafieniu dwóch rzutów osobistych Brionny Jones było już 41:32. Wtedy Kovacik wziął czas. Reprymenda poskutkowała, bo od tego momentu mecz zaczął przechylać się na stronę polskiej ekipy. Rosjanki nie mogły sobie poradzić z agresywną defensywą CCC i przez ponad pięć minut nie potrafiły trafić do kosza. Uczyniła to dopiero na dwie minuty przed końcem tej części spotkania Erica Wheeler, ale wtedy było już 45:43 dla mistrzyń Polski.

Czwartą partię polkowiczanki rozpoczęły ze stratą dwóch oczek (47:49). Oba zespoły zaczęły grać nerwowo, popełniały proste błędy w ataku i miały problemy z punktowaniem. Tak było do stanu 53:53. Do końca pozostawało niewiele ponad trzy minuty, kiedy Temi Fagbenle wykorzystała dwa rzuty wolne, które okazały się kluczem do zwycięstwa. Kilka chwil później jeden wykorzystała Kaltsidou i dwa razy trafiła ponownie Fagbenle. Do końca pozostawała niespełna minuta. Rosjanki starały się grać szybko i rzucać z dystansu, ale nie trafiły już ani razu i koszykarki CCC mogły się cieszyć z wygranej.

Polkowiczanki aby być pewne miejsca w pierwszej czwórce w grupie, muszą wygrać za tydzień u siebie z ZVVZ USK Praga, ale nawet porażka przy korzystnych innych wynikach może im dać awans.

Nadieżda Orenburg - CCC Polkowice 55:59 (18:12, 15:15, 16:20, 6:12)

Nadieżda Orenburg: Erica Wheeler 16, Brionna Jones 11, Ksenia Tichonenko 8, Sandra Igueravide 7, Laura Nicholls 6, Wiktoria Miedwiediewa 3, Anastazja Sziłowa 2, Zhosselina Maiga 2, Tatiana Burik 0, Olga Nowikowa 0;

CCC Polkowice:
Styliani Kaltsidou 20, Jasmine Thomas 11, Temitope Fagbenle 11, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Johannah Leedhman 5, Tiffany Hayes 4, Weronika Gajda 2, Karolina Puss 0.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama