Blogoskop: Praca w służbach specjalnych. Zdradzamy kulisy rekrutacji

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2019-04-01 16:50 | Zmodyfikowano: 2019-03-27 11:44
A|A|A

(fot. mat. prasowe)

Jak zostać np. programistą w służbach specjalnych? Na ile skomplikowany jest proces rekrutacyjny? Jakie kryteria brane są pod uwagę? Kto się może zgłosić? Na czym polega praca w służbach? Czy to jest stresująca praca?

POSŁUCHAJCIE BLOGOSKOPU:

Na początek sprostuję, żadnym Jamesem Bondem nie jestem. Zajmuję się troszeczkę innymi sprawami. Też taka codzienna praca agentów służb specjalnych nie do końca polega na tym, co możemy obejrzeć w filmach.

Czyli już gra służb się zaczęła na naszej antenie. Jak zostać programistą w służbach?

Przede wszystkim należy się zgłosić. Przyjęcie do służby następuje w wyniku dobrowolnego zgłoszenia się kandydata. Zgłaszamy się i bardzo dobrze, jeżeli spełniamy wymagania formalne i nieformalne. Formalne wymagania są zdefiniowane w ustawie o CBA, natomiast pozostałe to odpowiedni poziom wiedzy i unikalne umiejętności, jakich potrzebują służby.

To wszystko brzmi bardzo ogólnie. Na ile to jest skomplikowany proces rekrutacyjny?

Jest dość skomplikowany. Jego główną cechą jest długość. Długość tego procesu liczymy w miesiącach. Niestety, a może nawet bardzo stety, przyjmujemy osoby bardzo dokładnie sprawdzone, pod każdym względem. Ten proces może wydawać się przewlekły, ale jest to konieczne.

To w takim razie konkrety. Jakie kryteria bierzecie pod uwagę?

No to zacznijmy od tych wymagań formalnych. Przede wszystkim jest to obywatelstwo polskie, niekaralność, w dalszej kolejności jest to wykształcenie przynajmniej średnie, także nieskazitelna opinia. Ponadto taki kandydat musi dawać tzw. "rękojmię zachowania tajemnicy". Musi być osobą godną zachowania.

Jak ten kandydat jest sprawdzany przez te pół roku? Czy robicie wywiady wśród sąsiadów, kolegów z pracy, na uczelni?

Można się domyślić. Tyle powiem. Mamy swoje sposoby, żeby dokładnie prześwietlić kandydata. O wszystkich szczegółach procesu rekrutacyjnego nie będę opowiadał. Mogę tylko powiedzieć, kogo szukamy konkretnie do biura teleinformatyki i jakie wymagania stawiamy przed kandydatami. Obecnie poszukujemy programistów, kierowników projektów informatycznych, administratorów systemu, administratorów sieci, specjalistów od cyberbezpieczeństwa oraz tzw. helpdeskowców, czyli ludzi, którzy zajmują się wsparciem IT. Najważniejsza dla nas jest praktyczna wiedza i umiejętności, i to jest sprawdzane na bardzo wczesnym etapie rekrutacji, podczas rozmowy wstępnej. Wstępna selekcja kandydatów odbywa się poprzez rozmowę kwalifikacyjną, gdy to jest konieczne dajemy kandydatom zadania do samodzielnego wykonania.

Rozumiem, że w przypadku programisty to jakiś element kodu, który ma stworzyć? A w przypadku kierownika projektu?

Dokładnie. Jeżeli chodzi o programistów, to bardzo bym prosił o przesyłanie linków do poprzednio zrealizowanych projektów. My wtedy zapoznajemy się z kodem, stworzonym przez danego kandydata i rozmawiamy o tym kodzie. Jeśli chodzi o kierowników projektów informatycznych, to w ich przypadku bardzo ważne są umiejętności miękkie, czyli komunikatywność, zdolność do szybkiego znajdowania rozwiązań, w sytuacjach niejasnych, też rozległa wiedza z obszaru IT, czyli znajomość technologii, producentów, rozwiązań.

Mówił pan, że wymagane jest przynajmniej wykształcenie średnie. Jeżeli mówimy o kierownikach projektów to tutaj mamy jakieś wytyczne? Czy też o helpdesku?

Połowa naszych specjalistów ma wykształcenie wyższe informatyczne, ale połowa nie. Można też te umiejętności nabyć inaczej niż na uniwersytecie lub wyższej uczelni. Dobrze jest mieć dyplomy, certyfikaty, jednak na tej wstępnej rozmowie one nie robią na nas większego wrażenia. Sprawdzamy po prostu co dany kandydat potrafi. Jeśli chodzi o programistów, to zgłasza się do nas sporo absolwentów tzw. szkół programowania, jakich ostatnio wiele zrobiło się w Polsce. Mogę wymienić trzy wiodące: Coders Lab, Kodilla z Wrocławia oraz infoShare Academy. Z absolwentami tych szkół spotykamy się najczęściej. Czy taki kurs wystarczy by zostać programistą w CBA? Niestety nie. Bardzo mi przykro. Ale z drugiej strony, czy są osoby, które pracują w CBA po takim kursie? Tak. Jednak ten kurs to nie był ich pierwszy i jedyny krok na drodze do zostania programistą.

Sami też wyławiacie ludzi z rynku?

Jak najbardziej. Służby mają swoje sposoby, żeby wyłowić kogoś z rynku. Jest to taka działalność podobna do headhunterstwa. Natomiast nie zdradzamy jak to dokładnie robimy. Każda służba i każdy rekruter, ma własne kanały, by wyłowić kandydatów. Nie zdradzę wszystkiego. To często są wizyty na uczelniach wyższych, spotykam się z absolwentami czy studentami i zachęcam do wstąpienia do służby. Czasami poprowadzę wykład na temat systemów teleinformatycznych wykorzystywanych w CBA, czy w administracji rządowej. Jestem też obecny na platformie LinkedIn i od niedawna na Bulldogjob.pl.

Rekrutacja jest otwarta i trwa cały rok?

W przeciwieństwie do innych jednostek administracji rządowej, my nie uzupełniamy wakatów, tylko szukamy talentów. Jeśli zgłasza się do nas człowiek utalentowany, który chciałby służyć swoimi umiejętnościami państwu polskiemu, to po prostu wpasowujemy go do zespołu.

Gdzie pracujemy? W Warszawie w siedzibie głównej, czy w delegaturach?

Biuro teleinformatyki CBA mieści się w Warszawie, w siedzibie głównej CBA, to Aleje Ujazdowskie 9. Delegatury CBA mieszczą się w Białymstoku, Bydgoszczy, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie i we Wrocławiu. Ale chciałbym zaznaczyć, że pewne dziedziny IT można wykonywać tylko w Warszawie. Chodzi zwłaszcza o programowanie i kierowanie projektami informatycznymi. Inne zadania, jak informatyka śledcza, analiza danych, administrowanie siecią lokalną, wsparcie użytkowników, można wykonywać w naszych oddziałach terenowych.

Czy to jest tajemnica, że pracujemy w służbach?

To nie jest tajemnica, jednak się tym nie chwalimy, nie afiszujemy, nie opowiadamy o tym gdzie pracujemy?

To jak odpowiedzieć znajomemu na pytanie: a ty gdzie pracujesz?

Jestem urzędnikiem. Pracuje w jednym z urzędów administracji rządowej. Po prostu.

To czym się zajmujecie? Co robi programista w służbach?

Z całą pewnością nie robimy gier i aplikacji do ściągnięcia. Biuro teleinformatyki CBA wytwarza, organizuje i utrzymuje systemy, które wspomagają prace tych funkcjonariuszy, który realizują ustawowe zadania CBA, czyli zwalczają korupcję i inne zjawiska zagrażające ekonomicznym interesom kraju.

Czyli Bondów działających w terenie?

Jest ich pewna liczba.

Czy to jest stresująca praca?

I tak, i nie. To są aplikacje dla rozrywki, tylko poważne systemy przetwarzające informacje niejawne, dane osobowe funkcjonariuszy, dane dotyczące postępowań, operacji, również specjalnych. Nie można sobie pozwolić na błąd, czy wyciek informacji. Pod kątem bezpieczeństwa trzeba zachować najwyższy poziom. Natomiast odpada nam ta część stresu związana z tym, czym będziemy się w życiu zajmować, czy będzie dla nas praca, ile lat jeszcze będziemy pracować i ile lat zostało nam do emerytury. To odkładamy na bok.

Dlaczego?

Wybór CBA to jest wybór na rok czy dwa, na jeden projekt, tylko na całą ścieżkę kariery. Jeżeli ktoś w tym roku wstąpi do CBA ma bardzo duże szanse, żeby przejść na emeryturę po co najmniej 25 latach służby.

Ile zarabia programista w CBA?

Zarobki w biurze teleinformatyki kształtują się od 3,5 tysiąca złotych do 9 tysięcy złotych. Bardzo nieliczni funkcjonariusze zarabiają kwoty 5-cyfrowe na rękę. Czy są to stawki rynkowe? Jeżeli chodzi o stanowiska juniorskie to tak. 3,5 tysiąca złotych na rękę to stawki na poziomie młodszego dewelopera w Warszawie. Im więcej czasu taki informatyk spędza w CBA, tym jego zarobki, które otrzymują z tytułu pełnionej służby, rozmijają się z tym, co mógłby zarobić na rynku. My się na to godzimy. Nie przychodzimy do służby dla pieniędzy, tylko po to, żeby służyć państwu polskiemu.

Jak zachęcacie ludzi, żeby wybrali ten kierunek?

Z jednej strony ciekawe i unikalne projekty, których nigdzie na rynku nie ma. Z drugiej strony informatycy mają niezwykłą okazję rozwinięcia się pod okiem naszych doświadczonych funkcjonariuszy, którzy pełnią służbę już od 2006 roku, kiedy tylko CBA powstało. Jest to praca bardzo odpowiedzialna, bardzo ciekawa, wyjątkowa, no i służymy państwu polskiemu. Tutaj może przytoczę słowa naszego szefa, pana ministra Ernestra Bejdy, który powiedział podczas uroczystości zaprzysiężenia nowych funkcjonariuszy, że tak naprawdę nie pracujemy dla niego, tylko pracujemy dla Polski. Teraz jak namówić do takiej drogi życiowej? Tak naprawdę namówić się do końca nie da. To musi być w kandydacie. My możemy mu tylko pokazać, że to powołanie do służby, do służenia państwu, może realizować, wykorzystując swoją wiedzę informatyczną w CBA.

Jak zmienia się perspektywa tego co nasz otacza, gdy przejdziemy już na drugą stronę?

Ja wstąpiłem do CBA w 2009 roku, natomiast CBA nie było moją pierwszą służbą. Zmienia się sposób postrzeganie świata, nie gonimy za sławą, pieniędzmi, tylko staramy się by dzięki naszej pracy państwo polskie stawało się każdego dnia coraz silniejsze. To daje nam satysfakcje. W toku pełnionej służby nabywamy wiedzy unikalnej, niedostępnej dla przeciętnego obywatela. Skupiamy się też na swojej pracy i pewne rozterki, dotyczące gry rynkowej, nas nie dotyczą.

Osoby zainteresowane pracą w CBA powinny wysłać zgłoszenie na adres: it@cba.gov.pl lub sprawdzić adresy: bulldogjob.pl, pl.linkedin.com.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama