Michał Lisiecki, wydawca "Wprost" i Do rzeczy" opuścił wrocławski areszt

Beata Makowska, KM | Utworzono: 2019-04-03 18:33 | Zmodyfikowano: 2019-04-03 18:33
A|A|A

(fot. Beata Makowska)

Sąd podtrzymał decyzję podjętą podczas pierwszego posiedzenia aresztowanego 15 marca. Po wpłaceniu 500 tysięcy złotych, oddaniu paszportu i obowiązkowemu cotygodniowemu stawiennictwu na posterunku, Lisiecki będzie mógł odpowiadać z tak zwanej wolnej stopy. - Areszt byłby zbyt surową sankcją dla naszego klienta -  powiedział mecenas Piotr Kruszyński.

Tomasz Lisiecki został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która działała na szkodę spółki zajmującej się remontami linii kolejowych, przekroczenia uprawnień i fałszowania dokumentacji. Jak twierdzi prokurator Tomasz Krzesiewicz, cały czas istnieje zagrożenie, że Lisiecki będzie mataczył w śledztwie:

Jak dodają prokuratorzy, zarzuty wobec Lisieckiego są na tyle poważne, że mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.

Areszt lub 500 tys. zł kaucji dla wydawcy "Wprost" i "Do Rzeczy"

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Achim
2019-04-03 21:03:52
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 2
Elyta dojnej zmiany PiS.
Reklama