"The Dark Side Of The Moon" - Ciemna strona Księżyca

Piotr Osowicz | Utworzono: 2007-10-27 11:30 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Zespół Pink Floyd rozpoczął nagrywanie płyty "The Dark Side of the Moon" w czerwcu 1972 r. Floydzi byli już znani, a na swoim koncie mieli takie krążki jak "Ummagumma", "Atom Heart Mother" czy "Meddle".

Rok wcześniej zespół zasłynął z bardzo nietypowego przedsięwzięcia. Był to koncert bez udziału publiczności wykonany w amfiteatrze pośród ruin Pompejów. Koncert sfilmowany przez Adriana Mobena trafił do kin pod tytułem "Pink Floyd Live At Pompeii". Do tego obrazu dołączono rozmowy z muzykami oraz sekwencje pokazujące pracę nad kolejnym albumem.

Któż mógł wtedy przypuszczać, że będzie to najsławniejsza płyta w historii rocka?

Masz dość leżenia w promieniach słońca
Zostajesz w domu, by oglądać deszcz
Jesteś młody, a życie jest długie
I masz trochę czasu do zabicia
Pewnego dnia odkryjesz, że minęło dziesięć lat
Nikt nie powiedział ci, kiedy biec, przegapiłeś sygnał na start

Teksty, które napisał Roger Waters mówią o ludzkich lękach, o samotności, o przemijającym czasie, kruchości ludzkiej egzystencji, szaleństwie i zachłanności. W czasie pracy nad albumem Waters nagrywał krótkie wypowiedzi osób spotykanych w studiach na Abbey Road. Kilka z nich zostało zmiksowanych z muzyką. Najbardziej znana jest wypowiedź dozorcy budynku, którego można usłyszeć w ostatnich sekundach wybrzmiewającej muzyki, gdy powraca dźwięk bijącego serca: "There is no dark side of the moon really, as a matter of fact it's all dark" - "nie ma żadnej 'ciemnej strony' księżyca, w rzeczywistości on cały jest ciemny".

Więc biegniesz i biegniesz, by zrównać się ze słońcem
Lecz ono zachodzi
Pędzi wokoło, by znów ukazać się za tobą
Właściwie jest takie samo, ale ty jesteś starszy
Masz krótszy oddech i z każdym dniem zbliżasz się do śmierci

Album "The Dark Side of the Moon" był - zdaniem jego twórców - zbyt doskonały, by można było powtórzyć jego sukces. Zaś w czasie nagrania ujawniły się konflikty dzielące muzyków. Mimo wszystko, grupa zabrała się do nagrania kolejnego albumu. I w ten sposób powstało "Wish You Were Here", ale to już jest zupełnie inna historia.

Każdy rok staje się krótszy, na nic nie znajdujesz czasu. Plany też się nie spełniają
Lub kończą się skrawkiem zabazgranej kartki
Pozostajesz w cichej rozpaczy — po angielsku
Czas już minął, piosenka się skończyła
Myślałem, że mam więcej do powiedzenia.

(W tekście wykorzystano tłumaczenie piosenki "Time" z albumu "The Dark Side of The Moon", w przekładzie autora).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~MyK
2008-11-10 22:03:19
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 2
Witam wszystkich fanów klasyki rocka i ciekawego o niej opowiadania! także na antenie PRW :) Niedawno powstało forum http://www.klasykarocka.fora.pl Sprawdźcie, zarejestrujcie się, zapraszam. Co prawda skupione jest wokół audycji autorstwa red. Węgrzyna, ale jak widzę red. Osowicz tez ciekawie pisze o muzyce ;)
~bwarez
2008-10-27 10:46:49
z adresu IP: (83.20.xxx.xxx)
Ocena: -1
w powstaniu albumu niepoślednią rolę odegrał Allan Parson, to jego pomysł "dzwonki" w "Time" czy też wokaliza "operowa". Odfsyłam do filmu o powstaniu albumu z cyklu "Albumy Świata" produkcji BBC.
~misiek
2008-04-03 22:22:49
z adresu IP: (83.15.xxx.xxx)
Ocena: -1
mam 17 lay i kocham Pink Floyda;d nie ma nic piekniejszego;d
~zpu Piła
2007-10-28 21:04:42
z adresu IP: (213.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
Po przeczytaniu tłumaczenia, tekst nadal robi wrażenie i jest ciągle aktualny - nieśmiertelna płyta.Niedawno mój syn , n-pokolenie, znalazł tą płytę w moich zbiorach i się zachwycił.
Reklama