Wrocławianie gromią Stal i zdobywają punkt bonusowy

PP/PAP | Utworzono: 2019-06-30 19:15 | Zmodyfikowano: 2019-06-30 19:15
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek (Radio Wrocław)

Wrocławianie przed meczem zapowiadali, że interesuje ich nie tylko wygrana, ale taka, która da im punkt bonusowy. Sparta do odrobienia miała sześć punktów ze spotkania w Gorzowie i musiała sobie nadal radzić bez leczącego urazy Anglika Taia Woffindena. W składzie gości zabrakło natomiast kontuzjowanego Szymona Woźniaka i ta absencja wydawała się bardziej dotkliwa, bo nie można było za niego zastosować zastępstwa zawodnika.

Żużlowcy Betardu Sparty straty z Gorzowa odrobili już po dwóch pierwszych biegach, które wygrali po 5:1 (10:2). Oba wyścigi miały swoją dramaturgię, a ustalenie, kto w pierwszym z nich zdobył dwa punkty trwało kilka minut, bo Jakub Jamróg i Duńczyk Anders Thomsen minęli linię mety niemal równo.

Kolejne biegi nie były nudne, bo nie brakowało w nich mijanek, ale wygrywali je gospodarze i spotkanie było jednostronne. Stal pierwszy remis zaliczyła dopiero na koniec drugiej serii ścigania (w siódmym biegu), kiedy najszybszy był Bartosz Zmarzlik. W tym momencie było jednak już 32:10 i tylko jakiś kataklizm mógł odebrać wygraną miejscowym. Gorzowianie dobrze radzili sobie na starcie, ale na dystansie byli objeżdżani przez wrocławian, bo albo byli wolniejsi, albo popełniali proste błędy.

W drugiej części meczu Stal radziła sobie nieco lepiej, wygrała bieg ósmy, ale po kolejnych dwóch Sparta była już pewna zwycięstwa (41:19), a biegu nr 12. - punktu bonusowego. Sam Zmarzlik, który zdobył więcej punktów niż pozostali zawodnicy gości łącznie, oraz ewentualnie Thomsen to było zdecydowanie za mało, aby nawiązać wyrównaną walkę z wrocławskim zespołem. W ekipie Dariusza Śledzia jeżeli nieco słabszy dzień miał Maksym Drabik, to skutecznie zastępował go Przemysław Liszka, zdobywca ośmiu punktów.

W 14. biegu doszło do niecodziennej sytuacji. Obaj menedżerowie wystawili tylko młodzieżowców. Mogli sobie na to pozwolić, bowiem losy meczu i bonusa były rozstrzygnięte. Spartanie zwyciężyli 5:1, chwilę później podwójną wygraną odnotowali goście (jedyną w całym spotkaniu) i spotkanie zakończyło się wynikiem 58:32 dla wrocławian.

Betard Sparta Wrocław - Stal Gorzów 58:32

Pierwszy mecz Stal wygrała 48:42. Punkt bonusowy dla Sparty.

Betard Sparta Wrocław: Maciej Janowski 12 (3,3,2,3,1), Vaclav Milik 9 (2,2,2,3,0), Max Fricke 8 (3,3,1,1), Jakub Jamróg 8 (2,2,3,1), Przemysław Liszka 8 (3,2,1,2), Gleb Czugunow 7 (3,1,1,2), Maksym Drabik 6 (2,1,0,3), Tai Woffinden - ZZ (-,-,-,-).

Stal Gorzów: Bartosz Zmarzlik 17 (2,3,3,3,3,3), Anders Thomsen 9 (1,1,1,2,2,2), Krzysztof Kasprzak 4 (1,1,2,0,0), Rafał Karczmarz 2 (1,0,0,0,1), Mateusz Bartkowiak 0 (0,0,d), Peter Kildemand 0 (0,0), Adam Ellis 0 (0,0,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał Maciej Janowski (63,34) w biegu czwartym. Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk). Widzów ok. 11 tys.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama