Rozmowa Dnia: Mamy suszę i brak retencji. Czy grozi nam katastrofa?

Dariusz Wieczorkowski, d | Utworzono: 2019-07-04 08:40 | Zmodyfikowano: 2019-07-03 12:05
A|A|A

Bartłomiej Pietruszewski (fot. Radio Wrocław)

POSŁUCHAJ ROZMOWY DNIA:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wowka54 r.
2019-07-06 19:32:51
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 11
Katastrofa już jest. Rzeki kotliny kłodzkiej znikają Nysa Kłodzka w górnym biegu to strumyk. Degradacji ulega też Kaczawa a na naszym wrocławskim podwórku to Ślęza jest w tej chwili rowem melioracyjnym. Rabunkowa gospodarka leśna wpędza nas w kłopoty nieodwracalne.
~woda
2019-07-05 16:21:05
z adresu IP: (46.171.xxx.xxx)
Ocena: 3
Probelem są uzgodnienia środowiskowe, które często kończyły ciężką biurokratycznie drogę ku budowie dużych zbiorników wodnych. Najczęściej argumetem przeciw budowie było przerwanie ciągłości morfologicznej cieku ( bez analizy czy ciek jest drożny dla migraqcji ryb i analizy wpływu na ochronę przed suszą) Na Dolnym Śląsku wiekszość cieków była uregulowana i zestopniowana już w IXX wieku - nie drożna do migracji ryb i nadal jest. Drugi podstawowy problem to projetowanie - regulaja cieków bez analizy przepływów minimalnych i projetowanie rowów na zasadach "Aby tylko nie zalało- jak największa przepustowość bez wykorzystania retencji górnych odcinków koryt rzecznych oraz rowów"
~rei
2019-07-05 13:02:18
z adresu IP: (89.25.xxx.xxx)
Ocena: 4
Tzw "mala retencja" może być tylko w przyszłości pomocna jeśli szybko zapobiegniemy spadkowi (drastycznemu) poziomu wód gruntowych. Tylko duże zbiorniki w tym pomogą. Jeśli tego nie zrobimy to zapomnijmy o kraju z lasami. Będziemy mieć kraj sawannowy i pustynny. Sukcesów w walce o przyszłość naszych wnuków...
~Stop ludzkiej głupocie!
2019-07-05 06:54:21
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 5
Jedyną katastrofą dla tego Kraju są "elyty" polityczne, wszystkie bez wyjątku.
~PRW
2019-07-04 10:54:33
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 2
Nad Częstochową czuwa Wiadomo Kto. A nad Wrocławiem tylko Arlekin....
~wrocławianin
2019-07-04 10:47:32
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 13
Brak wody w kranach to poważny problem. W moim mieszkaniu wody w kranie nie brakuje. Ale czy we Wrocławiu woda z kranu nadaje się do picia tak jak w Częstochowie? PAP: "Wodociągi Częstochowskie przypominają, że częstochowska „kranówka” jest bezpieczna, zdrowa i smaczna. Aby zachęcić do jej picia, a także wspierając walkę z upałami, spółka ustawiła na placu Biegańskiego specjalny saturator."
Reklama