Kolejny dzień procesu w sprawie zbrodni sprzed 23 lat

Beata Makowska, jk,pp | Utworzono: 2019-09-17 15:53 | Zmodyfikowano: 2019-09-17 15:55
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Było ich dwóch. W Miłoszycach mieli pojawić się kilka miesięcy po zabójstwie nastolatki. Sprawa trafiła na policję, jednak została umorzona przez prokuraturę. Norbert Basiura mówił o tym w 1997 roku naszej ówczesnej reporterce Jolancie Krysowatej:

Dziś zasiadający na ławie oskarżonych Basiura potwierdził to:

Dzisiaj w sądzie miała zeznawać Jadwiga K. Mama 15- letniej Małgosi brutalnie zgwałconej i zamordowanej w sylwestrową noc w Miłoszycach nie pojawiła się jednak na sali. - Żona nie jest w stanie. Nie czuje się na siłach raz jeszcze przez to przechodzić i odpowiadać na pytania. Także pytania oskarżonych - tłumaczył Krzysztof K. ojciec zamordowanej. Cały czas mamy przed oczyma nasze martwe dziecko - mówił podczas swoich zeznań mężczyzna.

Jak zapewnia prokurator Dariusz Sobieski - przesłuchani zostali już oskarżeni i teraz proces wszedł w kolejny etap.

Za zbrodnię w Miłoszycach został niesłusznie skazany Tomasz Komenda. Teraz oskarżonym w sprawie, oprócz Norberta Basiury, jest także Ireneusz M. Obaj twierdzą, że są niewinni.

A dziś przed Sądem Okręgowym w Opolu, gdzie za zamkniętymi drzwiami toczy się postępowanie o odszkodowanie i zadośćuczynienie dla Tomasza Komendy, zeznawało dwóch świadków – aktualny i były więzień zakładu karnego, w którym przebywał niesłusznie skazany. – Mężczyźni ci potwierdzili zeznania Tomasza Komendy na temat warunków i zwyczajów panujących w tym miejscu – powiedział Gazecie Wyborczej prof. Zbigniew Ćwiąkalski. – Najprawdopodobniej zbliżamy się do końca procesu - dodaje pełnomocnik Tomasza Komendy. Wrocławianin domaga się blisko 19 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia za 18 lat spędzonych niesłusznie w więzieniu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama