Uwaga, wieje! O krok od tragedii we Wrocławiu. Ponad sto interwencji strażaków w regionie [WIDEO, ZDJĘCIA]

Radio Wrocław, d | Utworzono: 2019-09-30 12:09 | Zmodyfikowano: 2019-09-30 12:10
A|A|A

Wiatr mocno daje się we znaki. Dolnośląscy strażacy odnotowali już 132 interwencje związane przede wszystkim z wiatrołomami - nie ma osób poszkodowanych. We Wrocławiu strażacy interweniowali m.in. na Powstańców Śląskich między Hallera i Rondem i na Wróblewskiego, w pobliżu ZOO. Mocno wiać - z prędkością do 100 kilometrów na godzinę - ma do wieczora.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~////
2019-10-02 19:46:13
z adresu IP: (213.238.xxx.xxx)
Ocena: 1
kłania się czytanie ze zrozumieniem . gdzie masz coś o grzybach i lesie który jest "domem" drzew ?? rozumiem że fajnie ci się mieszka w bloku od którego w odległości 7-8 m od wyjścia z bramy rośnie sobie kasztanowiec ma ponad 20 m wysokości albo topola koło 30 m . aaaa drzewa te maja podcięte korzenie bo stoją zaraz koło ulicy , a kasztanowiec dodatkowo zamieszkuje miłe zwierzątko szrotówek kasztanowcowiaczek . rosną sobie jeszcze miłe samosiejki klonów i coś co ludzie kiedyś nazywali akacjami . o ile kasztanowce i topole przy ulicy padają przy wichurach co kilkanaście lat i niszczą na szczęście tylko samochody , okoliczne wiaty i płoty to te samosiejki łamią się każdego roku przy wichurach nawet nie takich jak ostatnio i latają sobie gałęzie po ludzkich głowach , samochodach , szybach . tak więc zanim coś pieprzniesz odblokuj zakaz myślenia w swojej głowie .
~ola
2019-10-01 17:21:24
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 0
Drzewo może się złamać, więc wszystkie wyciąć???? Człowiek może się potknąć na chodniku - likwidujmy więc chodniki i ludzi? O drzewa trzeba dbać, a nie pozbywać się "kłopotu".Miałam sąsiadkę przez kilka lat, aktywnie walczyła o wycięcie pięknego klonu, który stał pod moimi, nie jej oknami, bo niby jej zagraża(??) i... wygrała - ja nie mam drzewa przed oknem, ona się wyprowadziła. Moim zdaniem trzeba sobie wyciąć z mózgu pomysły o wycince drzew, a nie myśleć o gołej, zabetonowanej przestrzeni. Kto się w zielonym Wrocławiu wychował, nie na blokowisku, nigdy za wycinką nie będzie - widziałam protesty sąsiadów przed likwidacją 30 drzew w mojej okolicy.
~////
2019-10-01 13:27:06
z adresu IP: (213.238.xxx.xxx)
Ocena: 0
dlaczego w naszym mieście czeka się do obalenia dużego bądź wielkiego drzewa przez wiatr zamiast prewencyjnie wycinać wielkie drzewo i przed taką prewencyjną wycinką 10 lat wstecz nie sadzi się nowego , które zdąży się zakorzenić , urosnąć koło tego co zostanie wycięte ??
~Agap
2019-09-30 19:40:31
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 2
Niskie drzewa i krzewy nie dadzą cienia, nie zaparkujesz pod nimi samochodu , nie ocienia budynku. Owszem, o drzewa trzeba dbać. Drzewo ma korzenie takiej rozpiętości jak koronę. Zabetonowanie drzewa wokół pnia powoduje że są takie słabe i chore. Gdyby miały więcej ziemi, nie grabionej z liści, gdyby zatrzymywano wokół nich wodę deszczowa i nie zgarniania na nie zasolonego śniegu, byłyby zdrowe i chroniłyby nas przed upałem.
~derta
2019-09-30 18:19:34
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: -2
Wrocław zielony ale z głową i fachowcami od zieleni. Zlikwidować drzewa owocowe przy ulicach . Wielkie drzewa stanowią zagrożenie - robota dla dendrologów - konieczna inwentaryzacja drzewostanu w granicach miejscowości Czy decyzji o konieczności wycinek drzew nie powinni wydawać dendrolodzy. Problem w całym kraju. Nikt nie sprawuje opieki nad drzewostanem - zwłaszcza w miastach, przy liniach energetycznych, kolejowych, wzdłuż dróg. Drzewa sadzone byle jak i byle gdzie - małe drzewko inaczej wygląda za 20 lat. Drzewa stanowią olbrzymie zagrożenie, kiedy ich stan jest opłakany. W miastach - zwłaszcza topole - ich korzenie czynią olbrzymie szkody dla inżynierii podziemnej. Często system korzeniowy drzew jest kiepski i nie wytrzymuje naporu silnych wiatrów i drzewa przewracają się na budynki, samochody - czynią szkody. Czas zrobić porządek z kasztanowcami i topolami – to są drzewa do parków, terenów zielonych a nie przy budynkach i ulicach. Dlaczego na posadzenie drzew w obrębie miasta nie wydaje sie decyzji - tak jak na obiekt budowlany. Po 10-ciu latach to drzewo jest chronione prawem pomimo, że jego lokalizacja - zwłaszcza blisko budynku jest zagrożeniem. Wszystko ma swoje miejsce i drzewa też - na terenach zielonych, parkach. Przy budynkach tylko niskie drzewa i krzewy. Taki bałagan jest w całym kraju.
Reklama