Plaga szczurów na wrocławskim Nadodrzu

Joanna Jaros, KM | Utworzono: 2019-11-04 06:13 | Zmodyfikowano: 2019-11-04 06:24
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Pół roku temu Izabela Duchnowska, przedstawicielka stowarzyszenia Nowe Nadodrze, skierowała do Urzędu Miasta i zarządców nieruchomości pismo:

Urząd miasta domaga się dodatkowych deratyzacji od zarządcy nieruchomości. Spółka Atena nie chciała z nami rozmawiać. Wydała oświadczenie, w którym informuje że dodatkowa deratyzacja była we wrześniu i że w listopadzie zaplanowano spotkanie mające z kilkoma podmiotami, na którym mają paść konkrety, jak zmniejszyć populację szczurów w tym miejscu.

Jak mówią mieszkańcy, problem jest poważany:

Mieszkańcy pismo skierowali między innymi do Urzędu Miasta i zarządców nieruchomości. Magistrat odpowiada: - Niewiele możemy zrobić:

- wyjaśnia Marcin Obłoza z Biura Prasowego.

Zarządca najbardziej zaszczurzonego miejsca na podwórku, czyli wiaty śmietnikowej, w oświadczeniu tłumaczy, że dodatkowa deratyzacja była we wrześniu. Na listopad zaplanowano natomiast spotkanie, mające pomóc w zmniejszeniu populacji szczurów w tym rejonie.

REKLAMA
Reklama