Przegrana po walce. Chrobry postawił się mistrzom Polski

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2019-11-13 06:50
A|A|A

fot. chrobryhandball.pl

Najbardziej utytułowana polska drużyna ostatnich lata przyjechała do Głogowa tylko w 11-osobowym składzie, ale nie obniżyło to poziomu trudności dla, również osłabionych, szczypiornistów Chrobrego.

Vive, nawet grając bez kilku czołowych zawodników, jest groźne dla każdego na krajowym podwórku, o czym zespół z Dolnego Śląska przekonał się już od pierwszych minut spotkania. Kielczanie od pierwszego gwizdka narzucili swój styl gry – szybkie wznowienia, kontry po błędach głogowian w ataku i uzyskali wysokie prowadzenie. Chrobry w pierwszych minutach spotkania trafiał rzadko, ale z każdą minutą zawodnicy z Dolnego Śląska grali pewniej. Brakowało może skuteczności, ale też wypracowanie dogodnej pozycji rzutowej przy sprawnie grającej obronie gości nie było łatwe. Do przerwy głogowianie przegrywali różnicą 6 goli.

Zawodnicy mistrza Polski świetnie rozpoczęli grę po zmianie stron. Osiem trafień dawało Vive 11-bramkowe prowadzenie i wyglądało, że przewaga będzie się powiększać. Chrobry nie zwiesił głów i wziął się ostro do pracy, Drużyna Witalija Nata pokazała kilka niezłych akcji. Bezkompromisowymi wejściami imponował Tomasz Klinger, obrońcy ambitnie walczyli w obronie. W efekcie głogowianie zmniejszyli dystans do 4 goli. Do lepszego wyniku zabrało m.in. zagrożenia po rzutach z dystansu. VIVE dopiero po serii błędów i odpowiedziach Chrobrego wrzuciło wyższy bieg. Kielczanie odnieśli pewne zwycięstwo głównie dlatego, że wcześniej wypracowali dużą różnicę.

SPR Chrobry Głogów – PGE Vive Kielce 27:34 (11:17)

Chrobry: Kapela – Wawrzyniak 1, Skawiński 1, Zdobylak, Podobas, Klinger 5, Babicz 1, Przysiek 2, Tylutki, Orpik 5, Jamioł 1, Krzysztofik 4, Bekisz, Makowiejew 7

Vive: Kornecki, Wolff – Vujovic 7, Pehlivan 2, Aguinagalde 2, Janc 2, Jurkiewicz, Surgiel 4, Dujshebaev 2, Karalek 4, Guillo 1.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama