Rymy i Bity: Najlepsze zakończenia płyt w polskim rapie [POSŁUCHAJ]

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2019-12-30 23:12 | Zmodyfikowano: 2019-12-30 23:12
A|A|A

fot. BT

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

Ostatni w tym roku program postanowiłem poświęcić najlepszym zakończeniom polskich rapowych płyt. Jakie były zasady kwalifikacji? Po pierwsze wziąłem pod uwagę tylko albumy, które posiadam w swojej kolekcji, żeby w jakiś sposób zawęzić selekcję, choć z ponad 100 krążków było co wybierać. Brałem pod uwagę tylko te albumy, które zostały wydane na tzw. "legalu".

Przyjąłem też zasadę, że zagram tylko jeden utwór danego rapera, więc jeśli ktoś jest ekspertem w bardzo dobrym kończeniu płyt, to musiałem zastosować jeszcze wewnętrzne eliminacje.

W kwestiach technicznych jeśli album kończył się instrumentalnym outro to jako ostatni zaliczałem numer, który był przedostatni na trackliście. Podobnie było w przypadku bonusów i ukrytych utworów. Jeśli takie się znajdowały, to jako ostatni przyjmowałem ten, który kończył część regularną.

Efekt tego zestawienia do odsłuchu powyżej, a zbiór utworów wygląda tak.

Playlista audycji:

O.S.T.R. - Jazz w wolnych chwilach (Ziom odpocznij)
Małolat feat. Pezet - Trzeba żyć
WWO feat. Fu, Soundkail - Nie bój się zmiany na lepsze
Fenomen - Pamiętam jak kiedyś
Łona - Dobranoc, Do Ciebie, Aniu, Szłem
Pezet/Noon feat. Ash - Te same dni, te same sny
Ten Typ Mes - Zawszę mogę liczyć na
W.E.N.A. - Sny 2.0
Fisz/Emade - Krew
Zeus - Zakochałem się w Jill Scott
Te-Tris - Zprdl
Paluch - Na spokojnie

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama