Koronawirus. Kwarantanna w jeleniogórskim pogotowiu. "Karetki jeżdżą po chorych"

Piotr Słowiński, el | Utworzono: 2020-04-18 07:42 | Zmodyfikowano: 2020-04-18 07:47
A|A|A

P. Słowiński

- Zespoły ratownicze będą do ludzi wyjeżdżać w pełnym rygorze - mówi dyrektor Nikolaj Lambrinow, który sam także jest na kwarantannie i na niej pozostanie przynajmniej do czasu wykluczenia choroby. Mimo to, w stacji pogotowia została zorganizowana w piątek wieczorem konferencja prasowa, na której dyrektor zaapelował do pacjentów, aby nie bali się wzywać pomocy:

Pracownicy pogotowia będą jeździć w specjalnych kombinezonach, maskach, przyłbicach, podwójnych rękawiczkach po to, by chronić pacjentów przed zakażeniem i chronić zdrowie zespołów ratowniczych. Do Jeleniej Góry przyjedzie specjalny koronabus - jego pracownicy, najszybciej jak to będzie możliwe, pobiorą wymazy od pracowników pogotowia. Kolejne wymazy zostaną wykonane po 2 dniach. 

Z pracownicą, która miała dodatni wynik nie mieli kontaktu członkowie zespołów z Kowar i Kamiennej Góry. Oni unikną kwarantanny.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus. Miał zostać dyrektorem szpitala, jest na kwarantannie

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Mirek
2020-04-18 11:02:02
z adresu IP: (82.145.xxx.xxx)
Ocena: 0
"dzielny" dyrektor :) kwarantanna kwarantanną, ale konferencja ważniejsza
Reklama