We wnętrzach Biblioteki Plüddemanna skrywano wielkie skarby

Piotr Czyszkowski, Radosław Bugajski | Utworzono: 2020-09-12 06:00 | Zmodyfikowano: 2020-09-12 06:01
A|A|A

Obok tego gmachu nie sposób przejść obojętnie. Mieszcząca się pomiędzy ulicami Karola Szajnochy i Kazimierza Wielkiego budowla robi ogromne wrażenie. Wysokie okna, strzeliste wieżyczki, czy charakterystyczny zegar - dawny gmach Biblioteki Uniwersyteckiej to jedna z architektonicznych wizytówek Wrocławia. Niepowtarzalny charakter budynek ten zawdzięcza dwóm okolicznościom: talentowi miejskiego radcy budowlanego i architekta Richarda Plüddemanna oraz epoce, w której powstawał. Zapraszamy Was na wycieczkę po tym niezwykłym i niedostępnym dziś obiekcie.

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~075
2020-09-12 07:43:05
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -1
A jakie są tajemnice tajemnic Wrocławia? Takie, że się już prawie wszystkie pokończyły i zostają tylko odgrzewane kotlety. Ludzie, weźcie sie do roboty, zacznijcie budować własną lokalną tożsamość opartą o stołeczność Wrocławia na Śląsku, a nie żyjecie zamkami na piasku...75 lat mineło i czas chyba na cos więcej?
Reklama