Legnicki spór o... poidełka z wodą na cmentarzu

Karolina Kurczab, GN | Utworzono: 2020-09-23 08:31 | Zmodyfikowano: 2020-09-23 08:35
A|A|A

fot. Karolina Kurczab

Poidełka z wodą dla zwierząt na cmentarzu, zdaniem legnickiego magistratu to odpad komunalny, a za ich ustawianie w miejscu publicznym ma grozić kara grzywny. Osób dokarmiających zwierzęta mieszkające na terenie legnickiej nekropolii jest zdecydowanie więcej, ale to właśnie pani Krystyna otrzymała z urzędu pisemne ostrzeżenie, by poidełek nie ustawiać, bo zdaniem magistratu... to wykroczenie:

- Pod jakieś drzewko dajemy, jedno drugie, ale nikomu na grobie nie. Nikt do nas żadnej pretensji nie ma. To jest pojemniczek, proszę bardzo kolorowy ładny, czysta woda i co, to przeszkadza? No i nam grożą za to karą, nie wiem dlaczego - dziwi się pani Krystyna.

Zarządca Cmentarza Komunalnego przyznaje, że nekropolia to nieodpowiednie miejsce na tego typu działalność. Ponadto cały proceder ma przeszkadzać osobom odwiedzającym groby, które jak tłumaczy kierownik cmentarza, dzwonią z prośbą o interwencję. Jednak w sprawie karania osób dokarmiających zwierzęta postanowiła zainterweniować legnicka radna, Aleksandra Krzeszewska, która złożyła już w Urzędzie Miasta interpelację w tej sprawie:

- Mamy dużo interwencji od osób odwiedzających cmentarz, że są zanieczyszczane nagrobki, że latają koty dzikie, lisy. To jest nekropolia, to jest miejsce kultu pamięci, czci osób zmarłych, to nie jest miejsce do rozstawiania pojemników - mówi kierownik cmentarza Magdalena Neumann.

Okazuje się jednak, że przeciwników dokarmiania zwierząt na terenie cmentarza jest niemal tyle samo co zwolenników. Osoby dokarmiające zwierzęta nie zamierzają więc rezygnować ze swojej działalności, proponują wydzielić specjalne miejsce na cmentarzu w których staną takie miski. Kierownik nekropolii jest przeciwna takiemu rozwiązaniu.

Posłuchaj materiału:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~GŁÓWNIE MŁODZI LUDZIE
2020-09-23 10:53:13
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 0
Mają problemy z komunikacją, są roszczeniowi i najchętniej kastrowaliby zwierzęta. Przeszkadza im w naszym bloku, że mamy koty. Dzięki nim nie ma szczurów. Młodzi ludzie nie nadają się do normalnego życia w społeczeństwie, są aroganccy i najchętniej mieszkaliby sami.
~dalabala
2020-09-23 08:57:59
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 0
Starsze osoby czasami miewają problemy z oceną rzeczywistości, ale wystarczy z nimi porozmawiać z szacunkiem i wytłumaczyć, a nie straszyć. Zwierzęta przychodzą tam, gdzie jest pożywienie, również koty, taką mają naturę. Nie znam miejsca, ale wydaje się być rozsądnym konsekwentne przenoszenie karmy w inne miejsce, za obręb cmentarza i problem sam się rozwiąże.
Reklama