Wrocławianin twierdził, że znalazł narkotyki w śmieciach

Dorota Kuźnik, mat. pras. | Utworzono: 2020-10-07 13:18 | Zmodyfikowano: 2020-10-07 13:18
A|A|A

fot. zdjęcie ilustracyjne

36-latek był bardzo zaskoczony, kiedy w progu jego mieszkania stanęli policjanci kryminalni i okazali legitymacje służbowe. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili jego miejsce zamieszkania. Worek, wypełniony po brzegi białym proszkiem ujawnili... w lodówce. Wrocławianin nie potrafił logicznie wytłumaczyć, w jaki sposób opakowanie z narkotykami znalazło się w jego mieszkaniu. Próbował przekonać interweniujących funkcjonariuszy, że... znalazł je w śmieciach.

Mężczyzna trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Policjanci dokładnie sprawdzili zabezpieczony proszek. Okazało się, że jest to amfetamina w ilości kilku tysięcy porcji handlowych.

Dzięki materiałom dowodowym zebranym przez funkcjonariuszy z jednostki przy Połbina, wobec 36-letniego, już wcześniej notowanego, mieszkańca dolnośląskiej stolicy, sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres najbliższych 3 miesięcy. Również sąd zadecyduje o dalszym losie zatrzymanego przez policjantów mężczyzny. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozić mu może kara do 10 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama