Kominiarza, nawet w dobie pandemii, wpuścić trzeba. Część mieszkańców się boi

Dorota Kuźnik, jk | Utworzono: 2020-11-15 07:12 | Zmodyfikowano: 2020-11-15 07:13
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne; fot. pixabay

Jak mówi jeden z mieszkańców ulicy Jutrzenki - w blokach jest po kilkadziesiąt mieszkań, a kominiarza wpuścić trzeba, bo taki jest obowiązek:

Jak tłumaczy Ilona Buczkowska z Wrocławskich Mieszkań, przeglądy w tym roku już raz zostały przesunięte:

W przypadku pożaru lub sytuacji zagrożenia życia odpowiedzialność może spaść na lokatora, który nie wpuścił kominiarza do mieszkania. Zarządcy zaznaczają jednak, że po wizycie należy przewietrzyć mieszkanie i zdezynfekować klamki, natomiast sami wykonawcy powinni mieć maseczki, rękawiczki i zachowywać dystans. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jaro
2020-11-15 19:00:24
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 2
Kominiarze to tylko z kalendarzami chodzą. A w Wałbrzychu, tych, którzy obsługują mieszkańców MZB doprosić się nie można o wybranie sadzy z komina...
Reklama