Paradoksy na granicy. Problem z przewiezieniem oleju opałowego [POSŁUCHAJ]

Piotr Słowiński, BT | Utworzono: 2020-11-17 15:10 | Zmodyfikowano: 2020-11-17 15:12
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Właściciel hotelu Szpindlerova bouda nie może do obiektu po polskiej stronie granicy dowieźć opału. Przewoźnicy nie chcą jechać jedyną ale wąską i zniszczoną drogą od strony polskiej, prowadzącą na Przełęcz Karkonoską z Borowic przez las i park narodowy. - A przez Czechy nikt się nie chce podjąć transportu, bo wymaga to specjalnych zezwoleń na wewnątrzwspólnotowy transport oleju opałowego i kółko się zamyka -mówi Martin Hank, właściciel hotelu. Więcej w relacji Piotra Słowińskiego.

Sebastian Polański z administracji skarbowej poinformował, że na dziś nie ma prostego rozwiązania sprawy. Według przepisów przewiezienie oleju przez Czechy jest transportem wewnątrzwspólnotowym a nie krajowym. Więc nie będzie działać zwolnienie z akcyzy. Jedynym wyjściem dla przedsiębiorcy jest złożyć wniosek o indywidualną interpretację podatkową, w której podatnik chce uznania faktu, że transport z Polski do Polski przez Czechy nie jest eksportem paliwa, a transportem wewnątrzkrajowym tylko, że przez Czechy

Granice to nie tylko takie paradoksy. To także utrudnienia dla podróżnych i to coraz bardziej realne.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Sknera?
2020-11-17 17:04:55
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -2
A to taki problem kupić olej opałowy w Czechach, za parę koron więcej?
Reklama