Pandemia sprzyja zabiegom plastycznym? Tak wskazują statystyki

Maciej Sas, WK | Utworzono: 2021-02-19 10:46 | Zmodyfikowano: 2021-02-19 10:48
A|A|A

fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Doktor Ahmed Elsaftawy, właściciel wrocławskiej kliniki chirurgii estetycznej mówi, że ma to związek m.in. z pracą zdalną – nie trzeba się tłumaczyć z obrzęków czy zasinień pojawiających się po zabiegu. Poza tym rany związane z tym szybciej goją się jesienią i zimą, gdy panują niskie temperatury:

Panie decydują się na modelowanie sylwetki z odsysaniem tłuszczu, powiększanie piersi i lifting twarzy. Panowie chętnie modelują tors, brzuch i... pośladki. Doktor Katarzyna Stelczyk, chirurg plastyczny z Wrocławia również potwierdza, że większemu zainteresowaniu zabiegami sprzyja praca zdalna, a więc to, że znajomi nie widzą nas na co dzień:

Doktor Esaftawy dodaje, że większej liczbie takich zabiegów sprzyja też to, że w czasie epidemii więcej czasu spędzamy w internecie, zwłaszcza korzystając z mediów społecznościowych, gdzie nieustannie są promowane "ideały urody". To wpływa na podejmowanie decyzji o korekcie wad we własnym wyglądzie. W każdym przypadku przestrzegane są restrykcyjne procedury związane z epidemią koronawirusa: pacjenci są testowani pod tym kątem, gros lekarzy została już zaszczepiona, a sale operacyjne są starannie dezynfekowane.

POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU:

Część 1:

Część 2:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Problemy
2021-02-19 12:39:01
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 1
zdrowia psycho
Reklama