Spektakl na kortach. Nie tylko tenisowy

PP/inf. prasowa | Utworzono: 2021-02-22 13:25 | Zmodyfikowano: 2021-02-22 13:25
A|A|A

fot. Sławek Przerwa

Już po raz piąty Dolny Śląsk będzie gospodarzem Halowych Mistrzostw Polski Artystów w tenisie ziemnym. Cztery poprzednie edycje imprezy odbywały się w Gminie Kobierzyce. Tym razem rywalizacja przenosi się do Wrocławie na gościnne korty Centrum Tenisowego Redeco. Honorowy patronat nad imprezą objął Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk a impreza odbędzie się dzięki wsparciu finansowym Młodzieżowego Centrum Sportu Wrocław. Zawody po raz pierwszy odbędą się również pod szyldem Polskiego Związku Tenisa, który w tym roku obchodzi 100-lecie swojego istnienia.

Kocham tenis

Wrocławskie Mistrzostwa Polski to największa tego typu impreza sportowa w branży artystycznej. Do rywalizacji przystąpi dwudziestu artystów różnych profesji. Swój strat w zawodach zapowiedzieli już min. aktor Karol Strasburger, piosenkarz Robert Janowski, gitarzysta i założyciel zespołu De Mono Marek Kościkiewicz, raper Jacek „Mezo” Mejer czy rysownik Henryk Sawka. Tytułu mistrzowskiego będzie bronił Bartek Pietsch, gitarzysta basowy występujący z Anią Wyszkoni. Wrocław reprezentować będzie min. dyrektor Wrocławskiego Teatru Komedia Wojciech Dąbrowski, który regularnie zdobywa laury na tego typu imprezach sportowych.

- Kocham tenis - mówi Wojciech Dąbrowski. - Uwielbiam grać w tego typu turniejach bo oprócz sportowej rywalizacji mam okazję spotkać kolegów po fachu i spędzić z nimi miło czas. Dużo rozmawiamy i dużo się śmiejemy. Poprzedni rok był wyjątkowy pod każdym względem. Nasze zawodowe i prywatne życie wywróciło się do góry nogami a uprawianie sportu to doskonała terapia dla ciała i ducha. Rywalizacja schodzi na dalszy plan.

Rzutem na taśmę

Pomysłodawcą turnieju jest Radosław Bielecki z wrocławskiego Kabaretu Neo-Nówka, który nie ukrywa, że myślał że w tym roku będzie trzeba odwołać imprezę. - Nie ukrywam że w tym roku nie było łatwo jeżeli chodzi o organizację imprezy - podkreśla Radosław Bielecki. - W związku z sytuacją pandemiczną zmuszeni byliśmy dwukrotnie przekładać termin zawodów poza tym ciężko było z pozyskaniem sponsorów. Impreza wisiała na włosku. Ostatecznie rzutem na taśmę dzięki zniesionym obostrzeniom covidowym i pomocy Młodzieżowego Centrum Sportu możemy rywalizować o tytuł Mistrza Polski a korty to taka nasza scena na którą nas od roku ciągnie.

Grają dla hospicjum

Jak co roku impreza ma również wydźwięk charytatywny. Artyści wspierają Fundację Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Aby wyjść na kort trzeba wrzucić dobrowolną opłatę do puszki wolontariusz fundacji. Nie jest to jedyne działanie charytatywne. Podczas ubiegłorocznej edycji na kortach zorganizowano prowizoryczne studio fotograficzne. Zdjęcia artystów z rakietami i w strojach retro posłużyły do stworzenia artystycznego-tenisowego kalendarza na rok 2021. Dochód z jego sprzedaży również zasili konto fundacji.

- To niesamowita impreza pełna dobrej i pozytywnej energii - mówi Beata Hernik-Janiszewska, prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. - Jesteśmy zaszczyceni, że tak znane postacie teatru, kina czy estrady znajdują czas na pomaganie tym najmniejszym i najbardziej bezbronnym. Nasi podopieczni są im ogromnie wdzięczni za bezinteresowną pomoc. Owocem ubiegłorocznej sesji fotograficznej jest przepiękny kalendarz, który można kupić na allegro jaki i u nas w fundacji.

Hurkacz dzieciom

Rywalizacja na Centrum Tenisowego Redeco rozpocznie się w piątek od gier singlowych. Sobota to turniej deblowy a niedziela to finały które poprzedzi turniejem dla dzieci „O rakietę Huberta Hurkacza”.

- Hubert Hurkacz wspiera nasz turniej od pierwszej edycji - mówi Radek Bielecki. - Zawsze zostawia cenne pamiątki z autografami dla uczestników a w szczególności dla tych najmłodszych adeptów tenisa. To fajny i skromny facet, który mimo rozwijającej się kariery zawodniczej znajduje dla nas czas i zawsze jest chętny do pomocy. Wszyscy mu kibicujemy.

Niestety z uwagi na obostrzenia turniej odbędzie się bez udziału publiczności i w reżimie sanitarnym. - Wielka szkoda że na nasze korty nie możemy zaprosić publiczności - mówi Rafał Paluch z Centrum Tenisowego Redeco. - Artyści tak jak tenisiści zawodowi potrzebują kibiców na trybunach jak kania dżdżu. (śmiech). Rozumiemy sytuację i oczywiście dopełnimy wszelkich wymogów sanitarnych aby było bezpiecznie. Mam nadzieję, że to pierwsza i ostatnia edycja imprezy w tak nietypowych warunkach.

Organizatorem HMPA jest fundacja Manufaktura Sportu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama