Podział Bezpartyjnych Samorządowców doprowadził do kryzysu w koalicji rządzącej Dolnym Śląskiem

Malwina Gadawa, BT | Utworzono: 2021-03-24 15:30 | Zmodyfikowano: 2021-03-24 15:40
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne. fot. archiwum RW

W efekcie teraz są dwa kluby – Bezpartyjni Samorządowcy z czwórką radnych oraz Bezpartyjni i Samorządowcy z trójką radnych na czele z marszałkiem Cezarym Przybylskim. Dariusz Stasiak lider tego pierwszego ugrupowania zapowiada, że celem jest odwołanie zarządu.

Minister Michał Dworczyk zapewnia, że w klubie PiS nic się nie zmienia.

Marek Łapiński, szef Koalicji Obywatelskiej mówi, że jego klub zagłosuje w tej sprawie wspólnie z Bezpartyjnymi Samorządowcami.

Sam Andrzej Jaroch (PiS) pytany tydzień temu o to, czy konflikt u Bezpartyjnych Samorządowców wpłynie na losy koalicji tak odpowiedział:

Co ważne, aby odwołać marszałka musi za tym zagłosować co najmniej 22 radnych. Bezpartyjni Samorządowcy wspólnie ze wszystkimi radnymi opozycja mogą mieć aktualnie 19 głosów. Daje im to większość w sejmiku, ale nie wystarczy na zmianę marszałka.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama