Zrozumieć architekturę PRL-u. Spacer z architektem: AUDYTORIUM WYDZIAŁU CHEMII UWr

Patrycja Dzwonkowska, WK | Utworzono: 2021-05-10 06:19 | Zmodyfikowano: 2021-05-10 06:25
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

Na uwagę zasługuje forma budynku w konstrukcji żelbetowej oraz konsekwencja wykorzystywania trzech głównych materiałów: betonu, drewna, mozaiki ceramicznej.

Forma budynku podporządkowana została ściśle jego funkcji. Audytoria oparte są na asymetrycznej ramie żelbetowej podtrzymywanej przez pochyłe słupy. Do wejść auli prowadzą betonowe pochylnie. Wchodząc lub schodząc możemy obserwować otoczenie. Duże przeszklenia pięknie kadrują miasto i przepływającą obok rzekę. Dobrze zaprojektowana architektura ma właśnie to do siebie, że doświadczamy ją wszystkimi zmysłami. W tym widzimy rękę mistrza.

Przechadzając się po budynku mamy wrażenie, że niektóre z jego elementów są przypadkowe, a tak nie jest. Weźmy na przykład długie ławy przy oknie na poziomie parteru. Choć z pozoru wydają się zwykłym miejscem do siedzenia, maskują także grzejniki. Pochylnie zostały wykonane z drobnych kamieni ułatwiających wejście i zabezpieczających przed poślizgnięciem się. Kwietnik obłożony mozaiką, niegdyś pełen bujnej roślinności, pełni funkcję balustrady i wizualnej przegrody. Będąc w strefie wejścia należy zwrócić uwagę na drewnianą okładzinę sufitu z wbudowanym oświetleniem. Motyw drewnianych paneli i rozrzuconych punktów świetlnych pojawia się na wszystkich poziomach budynku. Wystarczy spojrzeć na sufity nad pochylniami. Przypominają one rozgwieżdżone niebo. Efekt ten wzmacnia dodatkowo kolor niebieski pojawiający się na ścianach wewnętrznych jak i na szklanych okładzinach elewacyjnych. Jest to szczególnie widoczne wieczorem.

Warto zwrócić uwagę jak architekt operuje światłem. Duże przeszklenia, twórcze wykorzystanie dostępnych wówczas źródeł światła, schowane za panelami jarzeniówki, tworzą nastrój, który ciężko odnaleźć we współczesnych realizacjach.

Wchodząc do sal wykładowych widzimy konsekwencję w wykorzystaniu głównych materiałów oraz zaskakującą zabawę detalem np. pochwyty drzwiowe w różnych kolorach, fantazyjny sufit a także doskonale zaprojektowane, składane krzesła.

Wychodząc na zewnątrz budynku zachwyca betonowa misa ustawiona pod rzygaczem odprowadzającym wodę z dachu, rozwiązania wentylacyjne będące kwietnikami czy ławki pokryte mozaiką. Także oświetlenie, niestety już niezachowane, nawiązywało do tego, które pojawiało się nad pochylniami.

 

Całość założenia imponuje i z pewnością jest warta uznania za zabytek, nie tylko formalnie, ale i w świadomości mieszkańców. Choć budynek ma zaledwie 40 lat, niewątpliwie trzeba użyć sporej wyobraźni aby zobaczyć obrazy z czasów świetności, kiedy to dzieło Barskich było nowe, czyste i pełniło swoją funkcję. Obecnie audytorium pozostaje zamknięte od 2007 roku, wymaga bezwzględnego remontu. Co kilka lat wracają rozmowy na temat "Co dalej?" Temat pozostaje otwarty, dyskusje burzliwe, a dzieło podziwiane przez architektów ze Szwajcarii czy Holandii coraz bardziej nadgryza ząb czasu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wrocławianin
2021-05-10 09:24:35
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 5
Zrozumieć architekturę PRL-u można także na ulicy Pabianickiej 25. Pani Patrycjo, zapraszam Panią na miejsce, którego już wkrótce ma nie być, na ulicę Pabianicką 25, gdzie jest przychodnia zbudowana za czasów PRL-u. Radni $utryka przegłosowali aby ją rozebrać mimo protestów okolicznych mieszkańców. Po drodze może Pani zrobić fotki nieterminowo opróżnianych śmietników. Szczególnej uwadze polecam brązowe pojemniki bio. Jest ich zdecydowanie za mało
Reklama