Na własnych parkietach grali ze zmiennym szczęściem

PP/mat.prasowe | Utworzono: 2021-06-03 07:55 | Zmodyfikowano: 2021-06-03 07:55
A|A|A

fot. zaglebie.lubin.pl

Zagłębie Lubin, które niedawno wygrało po długiej serii niepowodzeń w Gdańsku, tym razem pokonało u siebie czołową drużynę Superligi, Gwardię Opole 30:26.

Od początku spotkania obie drużyny zaprezentowały nam bardzo dobry handball, a na parkiecie brylował Jakub Moryń. Rozgrywający Zagłębia w niespełna kwadrans zdobył cztery gole dla swojej ekipy, bombardując bramkę strzeżoną przez Adama Malchera. W drugim kwadransie tej odsłony Miedziowi zaczęli budować przewagę, nakręcając się z każdą kolejną akcją. Lubinianie grali dobrze w obronie, bramkę zamurował niezawodny Marcin Schodowski, a wynik po stronie Zagłębia wciąż się powiększał. Od stanu 6:5 dla Gwardii, gospodarze rzucili sześć bramek z rzędu i odskoczyli rywalom na dość wyraźną przewagę. Zagłębie grało skutecznie, radziło sobie z rywalami nawet grając w osłabieniu, w efekcie czego do przerwy prowadziło 15:11.

Gwardia nie zamierzała składać broni i od początku drugiej połowy ruszyła do odrabiania strat. W niespełna pięć minut opolanie złapali kontakt, rzucając trzy bramki w rzędu. Zagłębie obudziło się bardzo szybko, bo w 40. minucie było 18:14. Wielka w tym zasługa bramkarza Schodowskiego, który po raz kolejny był bardzo mocnym punktem Miedziowych. Od początku drugiej połowy na skrzydle skutecznie grał duet skrzydłowych Marek Marciniak – Jakub Bogacz, a gospodarze utrzymywali przewagę różnicą 4-5 goli. Kwadrans przed końcem spotkania było 23:18 i Zagłębie było bardzo blisko drugiej wygranej z rzędu. Podobnie jak w Gdańsku, tak i w meczu z Gwardią lubinianie grali uważnie do końca, kontrolowali wydarzenia na parkiecie i nie dali sobie wydrzeć wygranej. Mało tego, Zagłębie jeszcze powiększyło jeszcze swoją przewagę, a w bramce tym razem nie dał się pokonać Patryk Wiącek. Miedziowi zakończyli spotkanie zwycięstwem po bardzo dobrym meczu i na finiszu rozgrywek zajmą dziewiąte miejsce.

MVP meczu: Marcin Schodowski (Zagłębie)

MKS Zagłębie Lubin – KPR Gwardia Opole 30:26 (15:11)

Zagłębie: Schodowski, Wiącek, Bartosik – Stankiewicz 2, Moryń 5, Gębala 2, Sroczyk, Pietruszko, Marciniak 4, Hajnos 3, Bogacz 5, Kupiec 3, Adamski, Chychykalo 6.

Gwardia: Malcher, Balcerek Lellek – Kawka 5, Lemaniak 4, Sosna, Fabianowicz 3, Zarzycki, Klimków 1, Jankowski 4, Zadura 4, Milewski 3, Morawski 1, Stefani, Kucharzyk, Kowalski, Zarzycki 1.

fot. chrobryhandball.pl

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania emocji nie brakowało, ponieważ Chrobry uroczyście pożegnał aż siedmiu zawodników, którzy po sezonie opuszczą drużynę. Prezes zarządu Katarzyna Zygier, prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz oraz kibice wręczyli podziękowania Michałowi Kapeli, Krzysztofowi Tylutkiemu, Adamowi Babiczowi, Kamilowi Sadowskiemu, Miłoszowi Bekiszowi, Maciejowi Marszałkowi oraz Oleksandrowi Tilte.

Głogowianie dobrze weszli w mecz. Bardzo dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Michał Kapela. Zabrzanie popełniali sporo błędów w ataku, które Chrobry potrafił wykorzystać i powiększał swoją przewagę. W 17. minucie gospodarze prowadzili już 11:6. W tym momencie Górnik zmobilizował się do skuteczniejszej gry w ataku i zaczął odrabiać straty. W ostatnich minutach pierwszej części gry goście poprawili też swoją obronę, ale to nie wystarczyło, żeby doprowadzić chociażby do remisu. Na przerwę drużyny schodziły do szatni przy prowadzeniu Chrobrego 15:12.

Początek drugiej połowy należał do drużyny z Zabrza. Goście akcja po akcji odrabiali straty i w 38. minucie udało im się wyjść na pierwsze prowadzenie w meczu – 17:18. Nie cieszyli się jednak nim zbyt długo. Chrobry nie zamierzał odpuścić i odskoczył na dwie bramki. Na wyróżnienie zasługuje Michał Kapela, który w 46. pięknie obronił wykonywany przez Bartłomieja Tomczaka rzut karny, a potem dobitkę. Końcówka należała jednak do Górnika, który objął po raz kolejny prowadzenie i nie oddał go już do końca. Mecz zakończył się wynikiem 27:29, co dla zabrzan oznacza, że zachowali szanse na brązowy medal. Chrobry o utrzymanie 7. pozycji w tabeli w ostatniej kolejce powalczy w Tarnowie z Grupą Azoty.

KS SPR Chrobry Głogów –Górnik Zabrze 27:29 (15:12)

Chrobry: Kapela 1, Stachera –Zdobylak 2, Klinger 1, Babicz 1, Przysiek 2, Tylutki, Marszałek 8, Tilte 4, Orpik 3, Jamioł 4, Bekisz 1.

Górnik: Galia, Skrzyniarz- Bondzior 1, Daćko 1, Bis 2, Tomczak 4, Łyżwa 2, Sluijters 5, Czuwara, Bushkou 4, Głiński 1, Gogola 1, Kondratiuk 1, Krawczyk 7, Adamuszek.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama