Siemoniak o wyroku TK: kurs na konfrontację z Unią. Oznacza problemy z pozyskiwaniem środków

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2021-10-08 10:09 | Zmodyfikowano: 2021-10-08 10:11
A|A|A

fot. RW

Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że uznawanie prawa unijnego za wyższe nad krajowym jest niezgodne z polską konstytucją. Co to pana zdaniem oznacza, panie ministrze? Dla przysłowiowego Kowalskiego? I dla Polski?

To oznacza bardzo zły przełom. To jest już wydarzenie, które nie jest już w kategorii spekulacji, czy niemądrej wypowiedzi jednego lub drugiego polityka. To jest bardzo świadoma decyzja obozu politycznego PiS, bo przecież nikt nie wierzy w to, że tzw. Trybunał ma jakąkolwiek samodzielność, o tym, że zmieniamy kierunek. Polska od 90. roku szła do Unii do NATO, czyli na zachód, teraz zwrot następuje o 180 stopni. Same te twierdzenia, sam język, samo zachowanie Trybunału, wyraźnie pokazuje o co chodzi. Przecież nikt nie może przyjąć czegoś takiego, że nasze uczestnictwo w Unii Europejskiej będzie takim szwedzkim stołem, że sobie wybieramy te przepisy, które aktualnej władzy pasują. Było referendum o przystąpieniu do Unii, większość Polaków się wypowiedziała. Były traktaty akceptowane przez całą scenę polityczną, także przez Prawo i Sprawiedliwość, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wczoraj dramatycznie to zakwestionowano.

Wczoraj rzecznik rządu mówił, że w wielu krajach już stwierdzano, że krajowe prawo ma wyższość nad prawem unijnym i że to samo wczoraj orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Ale to nie jest prawdziwe sformułowanie. Polski Trybunał Konstytucyjny, kiedy jeszcze działał prawidłowo osadzony, w 2005 roku, też to stwierdził. Jasne, że konstytucja jest najważniejsza. Natomiast traktaty o obecności Polski w Unii Europejskiej nie są z nią w żadnym punkcie sprzeczne. Mogliśmy być w Unii przez 17 lat i nikt tego nie kwestionował, zakwestionował to wczoraj tzw. Trybunał Konstytucyjny.

To co dalej?

To oznacza kurs na konfrontację z Unią, to oznacza realne problemy z pozyskiwaniem środków europejskich. Unia Europejska odczytuje to jako krok konfrontacyjny, przecież natychmiast zostało wydane oświadczenie ze strony Komisji Europejskiej. Bez wnikania w jakiś szczegóły, bo ta sprawa jest tak poważna, że szczegóły jakoś giną, to jest krok konfrontacyjny, który może być oceniany jako pierwszy krok w stronę wychodzenia z Unii Europejskiej.

Ale Prawo i Sprawiedliwość mówi, że nie będziemy wychodzić z Unii Europejskiej i że to są bajki, które powtarza opozycja.

Wczorajsze wydarzenia temu przeczą. Jak coś mówi partia, taka była anegdota w PRL-u, tzn. tylko, że mówi. Jak było z uchwałą o nepotyzmie? PiS przyjął uchwałę o nepotyzmie, że będzie z tym walczył i nie zdarzyło się prawie nic. Kilka osób z kilku tysięcy nominatów PiS-u zrezygnowało, odeszło z państwowych spółek. Tak samo PiS przyjął uchwałę o obecności Polski w Unii Europejskiej. To tyle znaczy, że PiS coś powiedział. Praktyka, a to wczorajsze wydarzenie jest praktyką, nie jakimś oświadczeniem, temu dramatycznie zaprzeczyła. Uważam, że te 80% Polaków, którzy są za obecnością Polski w Unii Europejskiej, widzą już tę intencję bez żadnych ogródek.

Wszystko wskazuje na to, że coraz więcej migrantów próbuje przejść przez granicę polsko-białoruską. Co Platforma Obywatelska myśli w tej sprawie?

Mówiliśmy o tym wielokrotnie, że jesteśmy za szczelną granicą. Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że ta hybrydowa agresja, czy po prostu agresja, to słowo hybrydowe jest nadużywane, tu mamy do czynienia z agresją wprost. Tzn. przywożenie ludzi zwiedzionych tym, że być może łatwo przejdą przez Polskę do Zachodniej Europy, przez Łukaszenkę. To jest element konfrontacji Białorusi z Polską i Unią Europejską. Natomiast rząd obecny wydaję się widzieć w tym, tu zacytuję premiera Morawieckiego z osławionych maili, polityczne złote. Z jednej strony prowadzi taką dziwną politykę odcinania niezależnych, uczciwych, czy wszelkich mediów od granicy. Dziennikarze, którzy są na wojnach, są korespondentami wojennymi, nagle są odcięci, więc kompletnie nie wiemy co się tam dzieje. W demokratycznym społeczeństwie to jest to nie do przyjęcia. I rząd PiS wzbrania się przed tym, żeby unijna agencja Frontex, czy zespół ds. zwalczania zagrożeń hybrydowych NATO, wzorem Litwy, pojawiły się na polskiej granicy. Żeby pokazać, że to problem nie tylko Polski ale całej Unii, bo granica jest zewnętrzną granicą Unii Europejskiej i NATO. Trzeba skończyć z taką dramatyczną grą wokół tego, dramatycznymi oświadczeniami, jak to wczorajsze wicepremiera Kaczyńskiego, tylko rzetelnie informować i co najważniejsze, choć mówię to na końcu, wywrzeć realną presję na Białoruś. Czy słyszymy o wzywaniu białoruskich dyplomatów, czy wydalaniu białoruskich dyplomatów, czy organizujemy Unię Europejską do nowej serii sankcji? Nic się nie dzieje. Mówimy, że i rząd to mówi, że Białoruś dokonuje agresji, ale wobec tej Białorusi żadnych kroków nie podejmujemy. O co tutaj w tym wszystkich chodzi?

Powinniśmy przyjmować migrantów? Co mówi Donald Tusk?

Nie, nie. Rozmawiamy o tym dużo. Jasno bardzo Donald Tusk, publicznie mówił o szczelności granicy o konieczności przestrzegania prawa międzynarodowego i o tym, że są procedury, których powinno się przestrzegać. Myślę, że wszyscy słuchacze zgodzą się z tym, że Polsce nie służą takie dramatyczne obrazki w światowych mediach, chaosu, jakiś gonitw, przesuwania ludzi, tego co się dzieje z dziećmi. To wszystko szkodzi Polsce. Być może podsyca to jakiś napięcie wewnętrzne, jakieś obawy, natomiast tak państwo nie powinno działać. Już z litości przemilczę słynną konferencję ministra Kamińskiego z ministrem Błaszczakiem, gdzie dwóch ministrów polskiego rządu prezentowano pornograficzne, zoofilskie zdjęcia. To mi, jako byłemu ministrowi, się po prostu w głowie nie mieści, że można coś takiego robić. Jest polityczna gra i to trzeba tutaj wszystko widzieć, że po stronie rządzących nie ma chyba woli rzeczywistego załatwienia problemu, bo tutaj punktem pierwszym jest nacisk na Białoruś, żeby zaprzestała takiej praktyki, żeby nie przylatywały tysiące ludzi samolotami z Iraku i innych państw na Białoruś, a potem białoruskie służby przewoziły ich do granicy. Przy czym pamiętajmy, że ci ludzie są zmanipulowani, oszukani, ale są ludźmi. W każdej sytuacji ich godność jest bardzo ważna. My nie możemy sobie pozwolić ani na taką bezduszność wobec konkretnych sytuacji, ani na pokazywanie się na świecie jako kraj, który nie radzi sobie z taką sytuacją. Litwini, przecież mniejsze państwo od nas, potrafili sobie jakoś z tym poradzić.

Wyobraża sobie pan taki okrągły stół w tej sprawie.

Wielokrotnie wyciągaliśmy rękę do takiego dialogu. Ja kilka tygodni temu, przy debacie o stanie wyjątkowym, prezentowałem stanowisko Koalicji Obywatelskiej, mówiłem o potrzebie porozumienia, rozmowy, o tym, że Donald Tusk w 2014 zaprosił PiS, był prezes Kaczyński w Kancelarii Premiera, że zbierała się rada bezpieczeństwa narodowego. Dziś rządzący nie chcą ani opozycji, ani organizacji pozarządowych, ani mediów, ani organizacji międzynarodowych, w których jesteśmy. Dlaczego tak się dzieję? To jest niezrozumiałe. Każdy kto ma problem, zawsze lepiej się nim podzielić i wciągnąć ludzi do jego rozwiązywania.

Na Dolnym Śląsku szykuje się pojedynek w o przywództwo w Platformie Obywatelskiej. Pan na kogo stawia?

Stawiam na prezydenta Romana Szełemeja. Jako wałbrzyszanin i znający go przez wiele lat, i jako ktoś kto ocenia jego znakomitą prezydenturę w Wałbrzychu. To jest kompletna odmiana, te 10 lat w mieście, które miało fatalne, straszne 20 lat po nagłym upadku górnictwa. I wiem, że potrzeba Platformie Obywatelskiej w regionie dolnośląskim kogoś kto czuje samorząd i czuje trudny teren, bo województwo dolnośląskie to nie tylko piękny i zamożny Wrocław, ale to też cała masa rozmaitych problemów. Więc stawiam na Romana Szełemeja. Pamiętamy też, jak Donald Tusk napisał o nim jako o wybitnym lekarzu, wybitnej postaci. Więc wierzę w to i namawiam wszystkich, żeby głosować na Romana Szełemeja.

A co z doniesieniami, że trudno było mu pogodzić pracę w wałbrzyskim magistracie i szpitalu?

Oczywiście, że dużo rozmawiamy. Praktycznie codziennie telefonicznie i też często osobiście. Dla każdego, kto zna Romana Szełemeja, to wie, że to są po prostu tak krzywdzące bzdury wobec niego. Wiele razy doświadczyłem tego, że rozmawiamy gdzieś wieczorem późno, u niego w domu a on wybiega na dyżur, na SOR, bo nikogo nie ma. To jest lekarz, który nigdy nie robi nic innego niż dla pacjentów. Wiadomo sytuacja kadrowa szpitala wałbrzyskiego i oczywiście innych szpitali jest dramatyczna. On po prostu kosztem swojego wolnego czasu, kosztem nocy, weekendów ratował ten szpital na SOR-ze. Przecież jest wybitnym kardiologiem i powinien dyżurować na kardiologii, ale ponieważ nie ma lekarzy dramatycznie, to dyżurował na SOR-ze. Wałbrzyszanie są oburzeni atakiem na Romana Szełemeja, bo po prostu go znają, jako uczciwego lekarza. Jest to ktoś za kim stoimy murem w Wałbrzychu.

Posłuchaj rozmowy:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Co wy od niego chcecie?
2021-10-12 21:02:13
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 4
Trza zlikwidować Turów, bo Platforma i Unia tak chcą. trza kupować węgiel od Niemców i Czechów. Proste. Głosowałeś za kapitalizmem? Więc morda w kubeł.
~POważnie?
2021-10-11 22:16:55
z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Ocena: 2
Od Wałbrzycha to się od... opowiedz na jakim poziomie jest sport, kultura, ile zabytków zniszczono. Po mieście biegają szczury i dziki, a um robi kolejny wałek z nazywając go rewolucją śmieciową. Miasto układów, kumoterstwa i nepotyzmu peło.
~Turek
2021-10-11 20:51:25
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 3
Sieminiak był ministrem obrony narodowej. Likwidował jednostki wojskowe. Nie potrafił kupować sprzetu dla wojska - kasa wracała do budżetu. Milcz siemioniak. Pamiętamy twoje wyczyny
~Brukselka
2021-10-09 10:32:19
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 9
Patologia Oszustów wspólnie z UBywatelami, KODerastami i tęczowym lewactwem wrzeszczeli "KONSTYTUCJA", łazili w koszulkach z napisem "Konstytucja". Dzisiaj znowu ujadają, że Polska Konstytucja jest BE i się nie liczy. Dla nich dzisiaj najważniejszy jest tsue i EUrochlew lewacki czyli IV Rzesza Szwabska. POlszewiki to kundelki na smyczy u szwabskiego pana. Totalna targowica sprzedajna to zdrajcy Polski.
~Piotrek
2021-10-08 19:40:23
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -7
Pis jak zwykle chce robic idiotow z Polakow. Skoro wszyscy znali odpowiedz na to pytanie, to po co pytali? Po to zeby podgrzewac konflikt, bo tylko w tym Pis jest dobry. Ten bajzel 2 pokolenia beda sprzataly.
~enter
2021-10-08 17:36:11
z adresu IP: (190.2.xxx.xxx)
Ocena: -6
Konsekwencje są przecież oczywiste: 1. Brak środków pomocowych 2. Spadek raitingu i wzrost kosztów obsługi długów zagranicznych w których narodowa republika tonie. 3. Spadek wskaźnika inwestycji 4. Przeniesienie wszystkich umów handlowych na prawodastwo właściwe dla kontrahentów, kaucje i zaliczki na wykonanie umów jako zabezpieczenie braku wiarygodności państwa. 5. Utrata statusu unijności postanowień, wyroków i jakichkolwiek decyzji. 6. Postępowania arbitrażowe i trybunały międzynarodowe. 7. Ograniczenia Schengen 8. Wprowadzenie zielonych kart i innych gwarancji ubezpieczeniowych dla pojazdów wjeżdżających na podstawie ustaw, które utraciły status unijności. 9. Utrata dopłat rolniczych wskutek potrącenia zasądzonych kar - opowiadanie, że nie zapłacimy jest iluzją. 10. Odsuwanie od podejmowania wspólnych decyzji wspólnotowych, stworzenie grup ściślejszej współpracy i budżetu strefy euro. 11. Stopniowe zmniejszanie powiązań gospodarczych w przemyśle i produkcji, aby móc kiedyś taką gospodarkę w miarę bezboleśnie odciąć od wspólnoty. 12. Rozwijanie projektów umożliwiających obejście się bez takiego kraju w dziedzinie transportu, energetyki i bezpieczeństwa. 13. Wykluczenie na mocy konwencji wiedeńskiej (z każdej umowy sygnatariusze mogą wykluczyć członka jeśli zgodnie uznają, że nie wywiązuje się z umowy, jeżeli wykluczenie ma dotyczyć 2 członków przeprowadza się jedno głosowanie pozostali muszą być jednomyślni, tak więc opowieści, że nie można kogoś wyrzucić są nieprawdą.
~nero
2021-10-08 15:53:06
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 7
Dlatego chcieli , żeby wycofać zapytanie, bo znali odpowiedź i to ich boli
~tutejszy
2021-10-08 15:06:04
z adresu IP: (80.49.xxx.xxx)
Ocena: 10
mentalność zdrajcy jedni dostają w genach inni łapią na stypendiach od obcych
~Wiesław
2021-10-08 14:10:30
z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
Ocena: 5
antypolska szczujnio platni zdrajcy pachołki obcych rządów o
~Olek
2021-10-08 13:58:09
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 10
Jest taki tekst w kabarecie „ a S…,,.,, ty kłamco itd” chłopie co z szelemeja za wybitny lekarz , jedna specjalizacja i finał , to żarty od 10 lat żadnej edukacji medycznej , arogant , butny i wszystkowiedzący . Rozwalił PO w Walbrzychu , pozakładał stowarzyszenia do szantażowania PO przy wyborach , o on ma być kreatorem , smiecchu warte , ale jak się siedzi w Warszawie i korzysta z infrastruktury miasta jak przypadkowo wjedzie się do swojego okręgu , No to klaskać należy i w żyć włazić . Mam nadzieje ze członkowie PO na dolnymslaku nie dadzą się nabrać . Niech zajmie się Wałbrzychem a Siemoniak wracaj do Warszawy i nie pieprz głupot
~Majkel
2021-10-08 13:03:47
z adresu IP: (165.225.xxx.xxx)
Ocena: 10
Ludzi bardziej niż brak unijnych funduszy dotknęłoby wystrzymanie uczestnictwa w strefie Schengen. Miliardy są dla wielu czymś abstrakcyjnym, ale już możliwość swobodnego przekraczania granicy jest namacalnym ułatwieniem.
~Beata
2021-10-08 12:05:13
z adresu IP: (31.178.xxx.xxx)
Ocena: 11
Jeszcze niedawno krzyczeli «KONSTYTUCJA»,a teraz już się wam nie podoba? Zawsze bylam uczona,że Konstytucja jest najważniejsza , bo jest wybierana w referendum przez obywateli.Faktem jest,że w tak samo zagłosowano w sprawie przynależności do Unii,ale nie tyczylo się to systemu prawnego naszego kraju.
~zxv
2021-10-08 10:56:21
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 10
Co pan bredzisz panie Nikt! A do tej pory to problemów z funduszami nie było???
~Realista
2021-10-08 10:41:13
z adresu IP: (83.23.xxx.xxx)
Ocena: 13
Trybunał Konstytucyjny orzekł to powinno być jasne dla każdego: "Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej" . To wynika z samej Konstytucji art. 8 i nie trzeba być żadnym prawnikiem, żeby to zrozumieć. Wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem.
Reklama