Świdnica: Sprawca brutalnego morderstwa najbliższych stanął przed sądem

Beata Makowska, KM | Utworzono: 2021-10-13 14:43 | Zmodyfikowano: 2021-10-13 15:09
A|A|A

fot: Beata Makowska

Z zimną krwią zaplanował brutalne zabójstwo swoich najbliższych. Kupił siekierę i ochronną odzież. Grudniowej nocy, prawie dwa lata temu w Ząbkowicach Śląskich, poczekał jak wszyscy usną. Po kolei zabił rodziców i kilkuletniego brata. Po wszystkim, ukrył narzędzie zbrodni, przebrał się i zadzwonił do dziadka i powiedział, ze ktoś włamał się do domu. Kiedy na miejsce przyjechała policja siedział na dachu domu, na którym niby miał ukryć się przed złoczyńcami. Wystarczyło kilka pytań śledczych i przyznał się do winy. Dzisiaj w Świdnickim sądzie ruszył proces Marcelego C. który w wieku 18 lat, wymordował swoich
najbliższych.

Mówił dzisiaj prokurator Wiesław Dworczak. Oskarżycielem posiłkowym w procesie jest starszy brat Marcelego, Karol, który w chwili zbrodni przebywał w akademiku we Wrocławiu. To właśnie ze względu na jego dobro sąd wyłączył jawność procesu. Według śledczych motywami zbrodniarza była sytuacja panująca w domu. Tego jednak nie potwierdziło śledztwo dodaje prokurator.

Obrońcy Marcelego C. nie chcą komentować całej sprawy. Udało się jednak ustalić, że mężczyzna chciał dzisiaj przed sądem składać wyjaśnienia.

- Twierdził, ze do zbrodni popchnęła go sytuacja panująca w domu - powiedział prokurator Wiesław Dworczak:

Ze względu na starszego brata mordercy, który w procesie występuje w roli oskarżyciela posiłkowego, świdnicki sąd w całości wyłączył jawność rozprawy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama