Paweł Hreniak: W marcu, kwietniu nowelizacja ustawy o zakresie pomocy obywatelom Ukrainy

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2022-11-29 09:41 | Zmodyfikowano: 2022-11-29 09:42
Paweł Hreniak: W marcu, kwietniu nowelizacja ustawy o zakresie pomocy obywatelom Ukrainy - fot. RW
fot. RW

Panie pośle, wojna za naszą wschodnią granicą nadal się toczy. Nadal w Polsce trwa też dyskusja na temat ustawy o zakresie pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Wiem, że przewidujecie zmiany. Pytanie tylko, co i kiedy się zmieni?

Ta ustawa co pewien czas jest nowelizowana. To jest tak, że dostosowujemy do sytuacji przepisy, które mają wspomagać tych, którzy uciekają przed wojną. Faktycznie jest tak, że nawet wczoraj mieliśmy, jako prezydium komisji, wideokonferencję z panem ministrem odpowiedzialnym za nowelizację ustawy. Ta nowelizacja w tej głównej mierze będzie zmieniała kwestie związane z odpłatnością za wyżywienie i noclegi za osoby, które uciekają z Ukrainy przed wojną. Chcemy wprowadzić zasadę, że po 120 dniach od rejestracji przekroczenia granicy w Polsce wprowadzimy zasadę odpłatności za wyżywienie i za nocleg 50%, a powyżej 180 dni 75%. Te przepisy mają, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wejść w życie w kwietniu, bądź w marcu 2023. To ma służyć przede wszystkim temu, żeby Ukraińcy, którzy tutaj są, jak najszybciej włączyli się w taki normlany obieg życia społecznego, ale też gospodarczego.

Zewsząd słychać głosy, że w związku z atakami Rosjan na infrastrukturę krytyczną Ukrainy możemy się spodziewać kolejnej fali uchodźców do Polski. Jesteśmy na to przygotowani? Jak w ogóle wygląda plan w przypadku takiego scenariusza? Czy rozmawiacie z samorządowcami? Wiem, że pan minister Paweł Szefernaker regularnie spotyka się tej sprawie. Czy to będzie plan, w pewnym sensie odświeżenie tego, co się wydarzyło 24 lutego, co się dało ostatecznie wypracować w tych pierwszych tygodniach?

Z całą pewnością jest tak, ze jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Tak jak pan redaktor mówi, to faktycznie dziś Putin przede wszystkim atakuje infrastrukturę krytyczną, tę która bezpośrednio daje pewien komfort życia mieszkańcom Ukrainy, chodzi przede wszystkim o ciepło i prąd. Dziś na Ukrainie w wielu miejscach tego prądu i ciepła nie ma, więc możemy faktycznie spodziewać się, że po pewnym czasie Ukraińcy, którzy będą uciekali przed skutkami tych ataków, mogą pojawić się na naszej granicy. Ale wydaję mi się, że to nie będzie już tak duży napływ osób, jak było to na początku wojny, koniec zimy, początek wiosny. No niestety brutalnie to zabrzmi, ale to są też moje rozmowy z Ukraińcami, mam też tam osoby, z którymi utrzymuję kontakt i niestety, ale ludzie też się przyzwyczajają do wojny. My, jako Polacy, państwo polskie, również samorządowcy, jesteśmy dużo lepiej do tego przygotowani. Chociażby ta ustawa, o której przed chwilą mówiłem, o czym powiedziałem, to jest jakiś główny fundament tej zmiany ustawowej, ale tam jest wiele różnych zapisów, uszczegóławiających pewne kwestie. Relacje między rządem a samorządem, w rozliczeniach, kwestiach przygotowania szkolnictwa, chociażby z tym, że straż graniczna będzie przekazywała ZUS-owi, instytucjom gminnym, informacje o tym kto przekracza i w którą stronę granicę polsko-ukraińską, tak żeby te świadczenia rodzinne, które otrzymują Ukraińcy, były kierunkowane tylko do tych, którzy u nas faktycznie są, żeby nie można było prowadzić do żadnych nadużyć. Więc wydaję się, że jesteśmy, jako państwo polskie, dużo lepiej przygotowani do tej sytuacji, która może nastąpić. Miejmy nadzieję, że nie nastąpi.

Według biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców od pierwszego dnia rosyjskiej agresji na Ukrainę do 22 listopada schronienia za granicą szukało prawie 8 milionów obywateli Ukrainy. Ponad milion osób trafiło do Niemiec. Najwięcej, bo ponad 1,5 miliona osób – przyjęła Polska. Ta liczba działa na wyobraźnię. Ile pieniędzy w związku z tym dostaliśmy od Unii Europejskiej na pomoc tym, którzy do nas przybyli?

O wiele za mało. To jest tak, że faktycznie, to jest oczywiście ogromny wysiłek również finansowy dla państwa polskiego, stąd też te zmiany, o których mówiłem, czyli współuczestnictwa w opłatach związanych z wyżywieniem i noclegami. Tutaj chciałbym bardzo wyraźnie i to też warto powiedzieć, że te osoby, które uciekają przed wojną z Ukrainy i są w sytuacji trudnej, czyli małe dzieci, kwestie niepełnosprawności, to te osoby będą z tych opłat wyłączone. Ale jeżeli pan redaktor pyta o pomoc z zagranicy, to z całą pewnością z rozmów, które przeprowadzam i na Komisji Spraw Wewnętrznych, ale też z poszczególnymi ministrami, wynika, że jest jej dużo za mało. No niestety ten solidaryzm, który mógłby się pojawić ze strony również Unii Europejskiej, no gdzieś nam umyka. Mam nadzieję, że to się zmieni. Faktycznie mamy około dwóch milionów uchodźców, którzy uciekają przed wojną, na terenie naszego kraju. Część z nich oczywiście utrzymuje się we własnym zakresie, część w jakiejś mierze jest to obciążenie finansowe dla państwa polskiego.

(...)

Na granicy Polski z obwodem kaliningradzkim powstaje tymczasowa zapora. Czy ona spełni swoją rolę?

Musimy być przygotowani na różne scenariusze. Niedawno z prezydium Komisji Spraw Wewnętrznych wizytowaliśmy granicę Polski z obwodem kaliningradzkim. Muszę powiedzieć, że ogromne wrażenie robią ogromne przejścia graniczne po trzy pasy w każdą stronę, gdzie tak naprawdę nie ma żadnego ruchu osobowego. Ta zapora powstaje. Ona nie będzie taką zaporą dokładnie, od strony technicznej, jak zapora na granicy polsko-białoruskiej, ale będzie spełniała swoją rolę. Ona przede wszystkim będzie miała sporo elektroniki, która pozwoli kierować jednostki Straży Granicznej w miejsca, gdzie będzie próba przekroczenia. No i drut, concentrina, która pojawi się na granicy. A jeżeli przyjdzie taka granica, to powstanie i płot. Ale na chwilę obecną, z naszych rozmów z pogranicznikami, na szczęście nie widać zwiększonego ruchu osób, które nielegalnie chcą przekroczyć granicę polsko-rosyjską. No ale z drugiej strony mamy informację, podpisane umowy o otwartym niebie strony rosyjskiej z różnymi państwami, które dają możliwość w szybkim tempie przerzucenia tzw. uchodźców do Kaliningradu, żeby destabilizować naszą granicę.

A czy to już tak będzie, że będziemy odgrodzeni od Rosji i Białorusi płotem?

Świat w ostatnim czasie stał się dużo bardziej brutalny, niż jeszcze kilka lat temu. Niestety to, co wydawało nam się rzeczą normalną, czyli współpraca transgraniczna, przepływ ludzi, kwestia bogacenia się poszczególnych państw, jako coś naturalnego, gdzieś to umknęło. Niestety reżim w Moskwie, Putin podjął decyzję powrotu do imperialnej Rosji. Ten program jest realizowany. Niestety my musimy, jako państwo polskie, przygotowywać się do tego, również budując zapory. Mam nadzieję, że ten czas kiedyś minie i będziemy znów mogli te granice przekraczać. No ale z całą pewnością musiałby się zmienić reżim po stronie rosyjskiej. Tam widać wyraźnie, że rząd, Putin myśli całkiem innymi kategoriami niż my tutaj, jakimiś XIX-wiecznymi, imperialnymi. Myślenie kategoriami podboju jest nie do przyjęcia, dlatego państwo polskie podejmuje działania. Mamy ustawę o obronie ojczyzny, niedługo ustawę o ochronie ludności, mamy ustawę też o OSP, która dużo, jeżeli chodzi o kwestie wewnętrzne, do poprawy. Więc wydaję mi się, że staramy się tutaj przygotowywać się na różne scenariusze, też te złe i bardzo złe.

To od sprawa krajowych przejdźmy do naszego regionu. Czy mieszkańcy południa Wrocławia i tamtejszych okolicznych miejscowości doczekają się przebudowy drogi numer 94 na odcinku Wrocław-Oława? Kiedy ta infrastruktura zostanie poprawiona?

Korki to jest ogromny problem. Jeżeli chodzi o 94 na tej trasie od Wrocławia do Siechnic w kierunku Oławy, to jest coś, o co się staram. Mogę zapewnić, że jestem po rozmowach z ministerstwem infrastruktury, z panem ministrem, złożyłem interpelację i jestem we współpracy z samorządami z tamtego terenu. Wierzę w to, że te starania zakończą się czymś pozytywnym. Wydaję się, że musimy zapełnić tę lukę, ponieważ przypomnę, że jest realizowana obwodnica Oławy, tworzy się dokumentacja i mamy lukę na przestrzeni Radwanic i Siechnic, którą trzeba zapełnić dobrą drogą.

Kiedy?

No mam nadzieję, że decyzje będą zapadały dość szybko. A sama realizacja no to potrwa, bo niestety mamy kwestie związane z dokumentacją.

Posłuchaj całej rozmowy: 

Reklama

Komentarze (5)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomek2022-11-30 10:40:17 z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
-50 Odpowiedz
Esbecka pajęczyna Jarosława Kaczyńskiego - bardzo fajna książka warto poszukać na YT.
~Wołyń2022-11-29 20:56:10 z adresu IP: (2001:67c:2628:647:5:x:x:x)
~Panie posle2022-11-29 17:25:51 z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Pamieta pan wolyn napewno z historii Co dla ofiar wolynskiego ludobojstwa-ich krewnych?Kiedy tutaj jakas nowelizacja ?
~Jan 2022-11-29 12:22:45 z adresu IP: (2a00:f41:707a:69d1:8bc:x:x:x)
Każdy polityk PiS, PO, Lewicy PSL powinien wziąć taka rodzinę z Ukrainy i utrzymywać ich na własny koszt tak przez rok czasu transmitując jak się integrują z Polakami
~Łowca Ruskich Onuc2022-11-29 16:12:48 z adresu IP: (2a01:112f:c0b:bb00:1d7b:x:x:x)
23
Namierzony zatopiony