Twitter zabija filmy

| Utworzono: 2009-07-22 16:21 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

(Fot. Flickr / [niv])

O wpływie Twittera (ale też Facebooka) na kinematografię pisze Reuters, a za nim pisze Gazeta.pl. Czytamy tam m.in.:

"... internauci są w stanie błyskawicznie wypromować lub pogrzebać film. Paul Dergarabedian z Hollywood.com stwierdził, że teraz, jeśli ludziom nie podoba się film który ma premierę w piątek, to w sobotę może on być już martwy".

Jak podaje Reuters, Twitter pogrzebał już film "Bruno", który "pierwszego dnia w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zarobił 14.4 miliona dolarów. Następnego zanotował spadek oglądalności o 38 proc.". Wszystko przez lawinę krytycznych wpisów, które zamieszczali w Twitterze rozczarowani widzowie.


(Zdjęcie przy tekście pochodzi z Flickra. Jego autorem jest [niv]. Objęte jest licencją Creative Commons Attribution ShareAlike 2.0 Generic).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama