Reakcja24: Agnieszka Janeczek, lekarka weterynarii odpowiada na pytania słuchaczy - Radio Wrocław

Reakcja24: Agnieszka Janeczek, lekarka weterynarii odpowiada na pytania słuchaczy

Marek Obszarny
Marek Obszarny, PL
| Rok temu, 2025-05-13, 11:01
Reakcja24: Agnieszka Janeczek, lekarka weterynarii odpowiada na pytania słuchaczy - Agnieszka Janeczek w studiu Radia Wrocław. Fot: Radio Wrocław
Agnieszka Janeczek w studiu Radia Wrocław. Fot: Radio Wrocław

Bywa, że przez długie lata wszystko układa się w najlepszym porządku, aż tu nagle coś się zmienia i współzamieszkiwanie ze zwierzakami zostaje zakłócone, nie wspominając już o pojawiających się chorobach czy przypadkach losowych jak choćby zranienie lapy czy ślady spotkania z nowym kolegą z podwórka. Ważne jest, by bacznie obserwować naszych zwierzęcych domowników, żeby jak najszybciej podjąć odpowiednie działania, czyli udać się do specjalisty i wdrożyć środki zaradcze.

W dzisiejszej Reakcji 24 właśnie o zwierzętach i ich współistnieniu z opiekunami rozmawialiśmy z Agnieszką Janeczek, lekarką weterynarii i behawiorystką. W pierwszej części Reakcji24 połączyliśmy się również z Tomaszem Krajewskim, ekspertem i dyrektorem delegatury Krajowego Biura Wyborczego, który wyjaśniał zawiłości związane z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi.

Posłuchaj audycji, którą prowadził Marek Obszarny:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj: Strzelanina na wrocławskich Stabłowicach! Nie żyją dwie osoby. "Gonił ją i zastrzelił"


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Barry 2025-05-13 12:11:04 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Pytanie o puszczane luzem psy. Zwłaszcza na dużych osiedlach ale też w parkach m. Nie ma zdaje się idaelanej relacji, kar i nie da się tłumaczyć innym że mój pies jest agresorem, pracuje z nim i taki podbiegacz może zaprzepaścić całą wykonaną pracę. Czy są szanse na zmianę prawo? Szybsze reakcje służb? Psów w miastach jest coraz więcej, niestety świadomość jak je układać, pracować z nimi nie idzie z tym w parze. To smutne bo dla mnie to ograniczenie, nie wejdę do lasu czy parku, bo kwestia czasu aż podbiegnie pies który chce się „tylko przywitać”.