Gol stracony w końcówce. Remis Śląska na inaugurację - Radio Wrocław

Gol stracony w końcówce. Remis Śląska na inaugurację

inf. prasowa/PP
| 11 miesiecy temu, 2025-07-18, 20:15
Gol stracony w końcówce. Remis Śląska na inaugurację - Patryk Sokołowski (nr 8) w swym debiucie w Śląsku zdobył bramkę dla wrocławian
Patryk Sokołowski (nr 8) w swym debiucie w Śląsku zdobył bramkę dla wrocławian
fot. Robert Radczak

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście i to oni przez pierwsze minuty przebywali na połowie wrocławskiej drużyny. Pierwszą groźną sytuację oglądaliśmy już w 2. minucie spotkania, kiedy groźnym uderzeniem z rzutu wolnego z bliskiej odległości popisał się Carlitos. Piłka po uderzeniu Hiszpana leciała prosto w „okienko” i tylko czujna interwencja Michała Szromnika uratowała Śląsk przed utratą gola na samym początku spotkania. Oblężenie jednak trwało, a nowy-stary golkiper WKS-u ponownie notował interwencje na wysokim poziomie.

Wraz z upływem czasu gra się wyrównała. W 12. minucie Śląsk po doskonale wykonanym stałym fragmencie gry objął prowadzenie. Wszystko zaczęło się wywalczonego rzutu wolnego po rajdzie Mateusza Żukowskiego z prawej strony boiska. Do piłki podszedł Piotr Samiec-Talar i odnalazł podaniem wbiegającego w pole karne Patryka Sokołowskiego, który głową pewnie skierował piłkę do bramki Wieczystej. Pomocnik WKS-u zaliczył swoje debiutanckie trafienie w pierwszym oficjalnym meczu w zielono-biało-czerwonych barwach.

Po kolejnym z szybkich ataków Śląska mało brakowało, aby kibice zgromadzeni na wrocławskim obiekcie mogli obejrzeć jeszcze piękniejszą bramkę. Tommaso Guercio miał bardzo dużo miejsca z prawej strony boiska i ściął akcję do środka, gdzie czekał już Besar Halimi. Reprezentant Kosowa przymierzył z okolic 30. metra od bramki Antoniego Mikułki, ale na nieszczęście gospodarzy piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką.

W 33. minucie Śląsk mógł cieszyć się z kolejnej bramki, lecz w doskonałej sytuacji pomylił się Mateusz Żukowski. Po wybronionym rzucie rożnym gości WKS wyszedł z kontrą trzema zawodnikami, mając naprzeciw siebie tylko Michała Trąbkę. Żukowski, znajdując się już w polu karnym, mógł oddać piłkę dobrze ustawionym kolegom, ale zdecydował się na drybling i strzał, który przeleciał jednak minimalnie obok prawego słupka bramki Wieczystej.

W pierwszej połowie to goście z Krakowa szybko rzucili się na swojego rywala, w drugiej zrobił to Śląsk. Dynamicznym wejściem w pole karne Guercio stworzył mnóstwo zagrożenia i przy odrobinie szczęścia zdołał oddać piłkę Damianowi Warchołowi. Ten instynktownie uderzył z okolic jedenastego metra, ale świetną interwencją popisał się Antoni Mikułko. Bramkarz Wieczystej odbił także dobitkę Arnau Ortiza.

Przed upływem czwartego kwadransa meczu inicjatywę przejęła Wieczysta. Śląsk przez dobre kilka minut był zamknięty na swojej połowie i raz po raz ratował się wybiciami piłki poza swoją połowę. Zwieńczeniem tego długiego naporu gości był strzał Joana Romana sprzed pola karnego, które obronił świetnie dysponowany w tym meczu Michał Szromnik.

Piłkarze Śląska mieli problem z przełamaniem ofensywnego impasu i przez większą cześć drugiej połowy musieli grać w niskiej obronie i odpierać ataki Wieczystej. Niskie, jednobramkowe prowadzenie zwiastowało, że końcówka może być dla Śląska bardzo nerwowa. 

Ciągły napór Wieczystej przyniósł efekt w doliczonym czasie gry.  Przy okazji jednej z prób z dośrodkowań doszło do przewinienia w postaci dotknięcia piłki ręką we własnym polu karnym przez zawodnika Śląska. Sędzia Patryk Gryckiewicz po analizie VAR wskazał na „wapno” a do piłki podszedł Hiszpan Roman. Były piłkarz wrocławskiej drużyny uderzył w lewy dolny róg i choć Michał Szromnik wyczuł jego intencje, nie zdołał odbić mocno lecącej piłki.

Wynik już się nie zmienił. Śląsk, w obecności blisko 20 tysięcy widzów, tylko zremisował z Wieczystą Kraków na inaugurację 1-ligowego sezonu 2025/26.

Śląsk Wrocław - Wieczysta Kraków 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Patryk Sokołowski (13-głową), 1:1 Joan Roman (90+4-karny).

Śląsk: Szromnik – Szota, Dijaković, Halimi (Dziuba 65’), Samiec-Talar, Llinares, Warchoł (Banaszak 78’), Ortiz (Sharabura 65’), Żukowski (Jezierski 68’), Guercio (Matsenko 78’), Sokołowski.

Wieczysta: Mizułko – Pazdan, Swędrowski (Góralski 55’), Goku (Chuma 80’), Dankowski, Trąbka (Brlek 65’), Guimaraes, Carlitos (Łysiak 80’), Donkor (Semedo 65’), Pestka, Szymonowicz.

Żółte kartki - Śląsk Wrocław: Arnau Ortiz, Jakub Jezierski. Wieczysta Kraków: Tomasz Swędrowski, Kamil Pestka.

Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów 19 629. 

Inaugurację 1 Ligi we Wrocławiu oglądało prawie 20 tysięcy kibiców - fot. Robert Radczak

 


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~saper57 2025-07-20 09:05:46 z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
W najbliższych 3 latach zapomnijcie o awansie!Prowadząc 1:0 od 60 minuty rozpaczliwie bronili się przed atakami beniaminka!Trzeba się cieszyć,że nie przegrali!
~Kamil 2025-07-19 12:21:12 z adresu IP: (86.18.xxx.xxx)
Śląsk Wrocław jest jak Ukraina, duży, ma potencjał, ale źle zarządzany spada w otchłań.
~Fan 2025-07-18 22:26:47 z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ciężko będzie wrócić...z taką grą, to będzie środek tabeli
~krecik 2025-07-18 21:22:17 z adresu IP: (193.218.xxx.xxx)
Haha co za łosie. I oni chcą wrócić do ekstraklasy? Jak widać I liga cieszy się większą popularnością (20 tys. frajerów na trybunach) niż ekstraklasa.