Złoża węgla brunatnego pod Legnicą będą strategiczne? Samorządy czują się oszukane

Ministerialny "rollercoaster" nad złożami węgla brunatnego w okolicach Legnicy. Jak informowaliśmy na portalu Radia Wrocław, niespełna pięć miesięcy temu Krzysztof Galos główny geolog kraju, podsekretarz stanu w resorcie klimatu zapewnił w Radiu Wrocław, że nie ma mowy, aby największe w Europie pokłady tego surowca, właśnie k. Legnicy, były wciąż uznawane za złoża strategiczne.
"Gołosłowie ze strony ministerstwa, ze strony geologa kraju"
Taka klauzula ogranicza możliwość m.in. budowy domów na terenie kilku podlegnickich gmin. - Mimo takich deklaracji, ministerstwo właśnie mnie poinformowało o... przygotowaniach do objęcia pokładów ochroną - mówi wójt gminy Miłkowice, Dawid Stachura:
- Informacja o tym, że nie będzie ochrony złoża i będzie można dokonywać kolejnych zmian planistycznych poszła do mieszkańców. Mieszkańcy liczyli na to - bo mają inwestorów, mają swoje plany co do nieruchomości - i w tym momencie wszystko znowu jest przewrócone do góry nogami. Nazwę to: gołosłowie ze strony ministerstwa, ze strony geologa kraju. W tę przyszłość nie można inwestować.
Rzecznik Ministerstwa odpowiada: "Nie zamierzamy blokować terenów inwestycyjnych"
W tej sprawie mamy już komentarz rzecznika Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Marek Pogorzelski przyznaje, że ruszyła procedura zabezpieczenia złoża, ale ma ona na celu przede wszystkim inwentaryzację infrastruktury na terenach nad węglem brunatnym. Rzecznik zastrzega, że na ostateczny kształt pakietu ochronnego dla złoża będą mieli wpływ samorządowcy i właściciele poszczególnych parceli. - Formalnie musieliśmy w ten sposób rozpocząć procedury, ale nie zamierzamy blokować terenów inwestycyjnych - zastrzega rzecznik resortu klimatu, Marek Pogorzelski:
- Te tereny, które są ważne z punktu widzenia funkcjonowania w tej chwili społeczeństwa, czyli tereny i zabudowane, i tereny nadające się pod zabudowę, i tereny na przykład ważne z punktu inwestycyjnego dla gmin - to zostanie uwzględnione i te tereny nie będą objęte tym złożem strategicznym.
Odkryte pół wieku temu złoże pod Legnicą jest uznane za największe w Europie. Jego zasoby zostały oszacowane na 15 miliardów ton. Pełna eksploatacja oznaczałaby likwidację około 50 miejscowości Zagłębia Miedziowego.
Przeczytaj również: Spór o krzyż w legnickim ratuszu trwa. PiS i Ordo Iuris żądają jego powrotu na salę obrad
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

