Koniec pucharowej przygody szczypiornistek z Kobierzyc

Po porażce sześcioma bramkami we własnej hali w pierwszym meczu zawodniczki KPR-u jechały do Hiszpanii z bardzo trudnym zadaniem. Musiały zagrać perfekcyjnie, aby marzyć o awansie do ćwierćfinału.
Spotkanie zaczęło się obiecująco dla zespołu z Dolnego Śląska, który po niespełna trzech minutach prowadził 2:0, a po kolejnych czterech 4:1. Po dwóch skutecznych akcjach miejscowe zbliżyły się jednak na trafienie, ale KPR przetrwał trudny okres i ponownie odskoczył (8:4).
Od tego momentu zaczęły się problemy ekipy gości. Do końca pierwszej połowy pozostawało 10 minut i przez ten okres drużyna z Kobierzyc uzyskała tylko jednego gola. Elche systematycznie odrabiało straty i tuż przed przerwą doprowadziło do remisu (9:9).
Losy dwumeczu rozstrzygnęły się w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Po trafieniu Patrycji Wiśniewskiej KPR prowadził 13:12, ale przez kolejne minuty nie potrafił znaleźć sposobu na twardą defensywę miejscowych. Niemoc w ataku przełamała Anna Mączka, ale wówczas hiszpański zespół prowadził 17:14 i w dwumeczu miał dziewięć goli przewagi. Takiej straty szczypiornistki z Kobierzyc nie były już w stanie odrobić. KPR przegrał w rewanżu 21:27 i to rywalki zagrają w ćwierćfinale Pucharu EHF.
Atticgo Bm Elche - KPR Gminy Kobierzyce 27:21 (9:9)
Pierwszy mecz: KPR – Elche 22:28. Awans: Elche.
Najwięcej bramek: dla Elche - Jimena Contreras i Carmen Claudino po 6; dla KPR - Wiktoria Kostuch 5, Anna Mączka 4, Paulina Stapurewicz 3.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
