Ostre Koło sprawdziło trasy w okolicach Lądka-Zdroju. 20 kilometrów wiosennej jazdy
„Ostre Koło” ruszyło na trasy w pobliżu Lądka-Zdroju. Zieleń pojawiająca się w lasach zachęciła do odwiedzenia szlaków, które co roku przyciągają wielu turystów. Uczestnicy wydarzenia Radia Wrocław mieli do pokonania około 20 kilometrów i - jak podkreślali - była to okazja do spędzenia czasu w nietypowy i ciekawy sposób. Jedni jechali po raz pierwszy, inni to doświadczeni rowerzyści. Wszyscy spoglądali w niebo, bo nad trasą pojawiały się przelotne opady deszczu.
To jednak nie powstrzymało przed wyjechaniem na trasy. Wystartowali przy Willi Marianna, a trasa przebiegała przez dwie pętle Singletrack Glacensis. Liczą one aż 260 kilometrów po lasach południowej części Dolnego Śląska. Trasa „Ostrego Koła” nie była trudna technicznie, a przewodnik zapewniał, że każdy może ją pokonać - oczywiście z niewielkim przygotowaniem.
Gdzie ruszyli dzisiaj uczestnicy „Ostrego Koła” i dlaczego warto odwiedzić z rowerem tereny ziemi kłodzkiej? To sprawdzaliśmy podczas wydarzenia:
Wiosna zachęca do ruszania na trasy rowerowe. Niedawno rozpoczęły się prace nad szlakami Singletrack Glacensis. To 260 kilometrów tras. Czy są już gotowe - sprawdzaliśmy w Lądku-Zdroju, gdzie dzisiaj ruszyło „Ostre Koło”:
Nie wszystkie trasy singletrack są jeszcze przejezdne po zimie. O tym, jak wyglądają prace nad nimi, opowiadali goście wydarzenia. Uczestnicy „Ostrego Koła” ruszyli na trasy w okolicy Lądka-Zdroju, a przy okazji udało się porozmawiać zarówno z debiutantami, jak i bardziej doświadczonymi rowerzystami:
Czy trasy rowerowe na terenie ziemi kłodzkiej są już gotowe? Gdzie można pojechać bez korzystania z singletracków? I co jeszcze oferują tereny na południu Dolnego Śląska? O tym była mowa w rozmowach prowadzonych podczas wydarzenia:
Zobacz też: Pijany mężczyzna w Odrze w centrum Wrocławia. Interwencja służb przy Wyspie Słodowej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


