Ratują Twoje życie. A co z ich życiem?

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2012-03-09 13:56 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Z ankiety, w której wzięło udział 85 ratowników wynika, że mimo braku bezpośredniego zagrożenia życia, doświadczają objawów, podobnych do tych, na które cierpią ich pacjenci. Ratują innych, a choć o tym nie mówią głośno czasem sami potrzebują pomocy.

Z badań wynika, że doświadczają stresu pourazowego podobnego jak ofiary wypadków. Autorka badań Elżbieta Szymańska tłumaczy, że dzieje się tak przez zaangażowanie w traumatyczną sytuację, w której znajdują się poszkodowani.

- Już sama rozmowa na temat przeżyć pacjenta może wywołać u nich koszmary związane z traumą, problemy z koncentracją, zwiększoną drażliwość czy bóle brzucha - dodaje badaczka.

Bez pomocy szybko dochodzi do wypalenia zawodowego. Tymczasem w praktyce ratownicy nie korzystają z pomocy psychologów po trudnych akcjach.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~śmiechojodoi
2012-03-09 14:06:05
z adresu IP: (31.175.xxx.xxx)
Ocena: 0
To poważne i zapalające czerwoną lampkę badania! Stres dotyczy każdej grupy zawodowej, a tej szczególnie, dlatego ważna jest higiena życia! Możność tego stresu wyładowania w trakcie i po pracy. Ja nawoływać będę do uprawiania Aerobowych Ćwiczeń Śmiechowych - czyli śmiechoterapii. Choć nie zawsze wypada, w duchu śmiać się trzeba ciagle, a fizycznie najczęściej jak się da! Zatem UŚMIECH proszę! Powaga zabija powoli
Reklama