To miał być mecz bez historii

Gregor Niegowski | Utworzono: 2014-02-21 15:18 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

To miał być mecz bez historii. Wyżej notowana Ślęza Wrocław chciała wygrać to spotkanie już w pierwszej kwarcie. Choć gospodynie zaczęły bardzo nieskutecznie i przez pierwsze pięć minut nie mogły trafić do kosza, to później pewnie punktowały swoje rywalki. Przede wszystkim trójki Moniki Jasnowskiej pozwoliły wrocławiankom wygrać pierwszą odsłonę aż 17:9.

Wydawało się, że zespół Czerniaka ma już w kieszeni kolejne zwycięstwo w ekstraklasie, jednak ten zaczął seryjnie tracić kolejne punkty, notując stratę za stratą. - Zagrałyśmy bardzo słabo w ofensywie - przyznała skrzydłowa Ślęzy, Monika Jasnowska.



Gdy na początku drugiej połowy warszawianki wyrównały stan meczu, gospodynie przełamały swoją niemoc. Pierwsze od wielu minut punkty dla Ślęzy zdobyła Kinga Bandyk, dając koleżankom sygnał do ataku. Wrocławianki  zdobyły 14 punktów z rzędu nie tracąc żadnego i odzyskały kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 64:49 na korzyść gospodyń, jednak mimo wysokiej wygranej zespół nie rozegrał najlepszych zawodów. - Jeżeli chcemy awansować musimy grać dużo lepiej - uważa kapitan Ślęzy, Agnieszka Czmochowska.



Najważniejszy cel został jednak osiągnięty. Wrocławianki tym zwycięstwem zapewniły sobie udział w fazie play-off i kroczą pewnie w kierunku ekstraklasy. Kolejne ligowe spotkanie rozegrają dopiero 4 marca. Ślęza podejmie na własnym parkiecie zespół AZSu Łomianki.

ŚLĘZA WROCŁAW - AZS UNIWERSYTET WARSZAWSKI 64:49 (17:9, 15:17, 14:12, 18:11)

Ślęza Wrocław- Bandyk 14, Chomicka 13, Czarnecka 12, Jasnowska 9, Winnicka 4, Śnieżek 4, Kuras 4, Łata 2, Stachnik 2, Czmochowska, Zuchora.

AZS Uniwersytet Warszawski - Marciniak 10, Radomska 9, Romanek 8, Tkacz 6, Opolska 4, Bieniek 4, Zabielewicz 4, Owczarek 2, Lichomska 2, Sobczyńska.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama