Śląsk zagra z AZS Koszalin

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2014-03-19 06:43 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Oba zespoły nie mają już szans na awans do czołowe szóstki. Teraz muszą się skupić na tym, by w dolnej części tabeli zając dwa pierwsze miejsca, które dadzą promocję do play-off. Zakończenie pierwszej fazy rozgrywek będzie doskonałą okazją do wypracowania przewagi. Zwłaszcza, że i jedni i drudzy mają identyczny bilans – 9 wygranych i 12 porażek.

AZS Koszalin tylko jedno z tych zwycięstw odniósł na wyjeździe. Ostatni raz schodził z parkietu rywali z podniesionymi głowami 30 listopada 2013 roku, kiedy pokonał Kotwicę Kołobrzeg. Śląsk to z kolei zespół własnej hali i to powinien być jeden z argumentów na korzyść ekipy Jerzego Chudeusza.

Sam trener uważa natomiast, ze ewentualna przewaga Wrocławian może stworzyć się w strefie podkoszowej. W składzie rywali jest co prawda pierwszy Polak w NBA – Cezary Trybański, ale reszta nie prezentuje się tak okazale.

Szlagierowo zapowiada się pojedynek rozgrywających. Robert Skibniewski - Krzysztof Szubarga. Dla tego drugiego będzie to dopiero trzecie spotkanie po powrocie do Ekstraklasy z ligi ukraińskiej. Rozgrywający AZS jest w formie. Co prawda z nim w składzie drużyna z Koszalina przegrała zarówno z Rosą Radom jak i Energą Czarni Słupsk, ale Szubarga był czołową postacią zespołu. Za każdym razem miał najwięcej punktów i asyst. Imponująco wypadł szczególnie w ostatnim meczu. Przeciwko Czarnym rzucił aż 24 „oczka”. Robert Skibniewski nie ma się jednak czego wstydzić. W dwóch ostatnich spotkaniach – z Treflem Sopot i PGE Turowem Zgorzelec – rzucał po 18 punktów. Przeciwko rywalom z Pomorza otarł się nawet o triple-double mając jeszcze 9 asyst i 7 zbiórek.

Przed dzisiejszą konfrontacją dodatkowym atutem Śląska będą… braki kadrowe gości. Od zeszłego tygodnia w klubie nie ma już Sek’a Henry’ego, który był najlepszym graczem AZS. Klub rozwiązał z nim kontrakt, z powodu sześciomiesięcznej dyskwalifikacji jaką liga nałożyła na niego za przyjmowanie niedozwolonych środków. We Wrocławiu nie zobaczymy też Odeda Brandweina, którego AZS zawiesił za negatywne wypowiedzi w mediach po meczu z Energą Czarnymi Słupsk.

Początek meczu Śląsk Wrocław - AZS Koszalin o 20.00 w hali Orbita.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama