Wrocław: Wojna gangów w sądzie

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-03-21 09:50 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. KWP

W sierpniu 2012 roku w mieście doszło do ulicznych bójek na maczety i strzelaniny. Na ławie oskarżonych siedzi 22 mężczyzn.

To drugie, tym razem udane podejście do rozpoczęcia procesu. Sędzia odrzuciła wnioski obrońców oskarżonych o odroczenie rozprawy, uznając, że to próba przeciągania całej sprawy. W sądzie nie stawił się jeden z oskarżonych, jego adwokat ujawnił, że mężczyzna miał wypadek, ale nie przedstawił zaświadczeń lekarskich.

Z aktu oskarżenia wynika, że mężczyźni są odpowiedzialni bójki i strzelaniny do jakich doszło we Wrocławiu w 2012 roku. Większość oskarżonych ma zarzuty  przynależności do grupy przestępczej, inni tylko udziału w porachunkach gangsterskich.

Prokurator Tomasz Jabłoński odczytał akt oskarżenia w sprawie 22 mężczyzn, którzy mieli brać udział w gangsterskich porachunkach na wrocławskich ulicach w
sierpniu 2012 roku. Prokurator mówi nam, że jest w stanie udowodnić, że zarzuty postawione oskarżonym są prawdziwe:



Jednak prokuraturze nie udało się ustalić co było przyczyną awantur we wrocławskim półświatku. Zarzuty udziału w grupie przestępczej ma więksozść oskarżonych. Pozostali odpowiedzą jedynie za udział w bójkach i strzelaninie.

W tym procesie przesłuchanych ma zostać 115 świadków m.in. mieszkańców Wrocławia, którzy widzieli bójkę na maczety i kije bejsbolowe na ul. Drukarskiej. Śledczy wskazali winnych, ale do końca nie wiadomo o co poszło gangsterom.

W bójkach w sierpniu 2012 roku ranne zostały trzy osoby Na ul. Świeradowskiej jeden z uczestników strzelał z pistoletu, a inni używali - maczet i pałek. Większość z oskarżonych na pytania o udział w bójkach odpowiadała: Nic nie widziałem, nic nie słyszałem. Jeden z mężczyzn mówił nawet, że nie mógł brać w tym udziału, bo w domu pilnował dzieci.

Prokuraturze nie udało się ustalić przyczyny konfliktu. W śledztwie pojawił się wprawdzie wątek braku rozliczeń za przyjęcie weselne jednego z bohaterów półświatka. Jednak nie udało się tego potwierdzić żadnymi dowodami.

Nie wiadomo też czy poszło o podawane wcześniej nieoficjalne informacje, że wojna gangów to walka o przejęcie rynku sterydów

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama