Chcą ominąć sporną działkę Krzywdów (Wizualizacje)

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2009-11-26 17:45 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
Chcą ominąć sporną działkę Krzywdów (Wizualizacje) - Archiwum prw.pl (Fot. Katarzyna Górowicz)
Archiwum prw.pl (Fot. Katarzyna Górowicz)
Chcą ominąć sporną działkę Krzywdów (Wizualizacje) - 0
Chcą ominąć sporną działkę Krzywdów (Wizualizacje) - 1

Wszystko to związane jest z ciągle nierozwiązanym sporem z rodziną, która mieszka na potrzebnym urzędnikom terenie. Nie ma porozumienia w kwestii ceny za działkę. Być może pomoże mediator, który ma ostatecznie pogodzić obie strony.

- Na razie ciągle liczymy na ugodę - mówi wiceprezydent Maciej Bluj.

Tekst alternatywny

Kliknij aby powiększyć obrazek

Rozwiązanie tymczasowe oznacza, że nowy układ komunikacyjny przy stadionie ominie działkę Krzywdów. Nie jest to jednak dobra wiadomość dla kierowców, bo będą spore korki.

Decyzja, które rozwiązanie wybiorą urzędnicy, zapadnie w ciągu najbliższych tygodni. Miasto zapewnia, że chce przede wszystkim polubownie załatwić sprawę z rodziną Krzywdów.

  Tekst alternatywny

Kliknij aby powiększyć obrazek

Reklama

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wroclov2009-12-02 03:28:15 z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
A projekt robił łodzianin, nigdzie poza Łodzią pętli tramwajowej nie nazywa się krańcówką:)) Krzywda - nomen omen - może mieć ino wspomnienie z marzeń o pieniądzach. I ruch "pod nosem".
~edzio2009-11-27 14:51:41 z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Czemu tyle czekali z alternatywnym rozwiazaniem ? Ominac ich dzialke i tyle , a na planie zagospodarowania zostawic jako pole .
~Grzegorz2009-11-26 18:08:46 z adresu IP: (89.74.xxx.xxx)
Już dawno powinni wytyczyć alternatywna trasę. Jak by się pani Krzywda dowiedziała że tramwaj ominie jej posesję i nie dostanie ani złotówki a do tego będzie jeszcze musiała opłacić prawników to by się szybko okazało że kwota jaką jej miasto proponowało to jest nawet większa niż chciałaby dostać i sama biegała by po urzędach żeby jednak miasto zdecydowało się kupić jej posesję za te marne 3 miliony