DRJ: KRZYWY KOMIN

| Utworzono: 2014-09-16 16:25 | Zmodyfikowano: 2014-09-16 16:26
A|A|A

I tak w czasie imprezy odbyła się próba pobicia rekordu Guinessa w szydełkowaniu. Zadanie polegało na stworzeniu największej chusty śląskiej z wydzierganych przez uczestników happeningu elementów. W przedsięwzięciu pomagały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich. W zawodach wzięli również udział amatorzy, którzy druty i włóczkę widzieli może drugi raz w życiu. Emocji nie brakowało, wynik poznamy za kilka tygodni, ale zabawa była warta supełków, pętli i nerwów tych bardziej niecierpliwych – Dziewiarstwo to świetne zajęcie dla każdego i w każdym wieku. Doskonałe hobby i wielka duma, gdy sami zrobimy swojemu chłopakowi, żonie czy córce np. szal – mówiła Magdalena Kuncewicz ze sklepu dziewiarstwo.pl, która dla nowej pasji rzuciła dobrze płatną pracę w korporacji.

W czasie FOLKOWEJ FIESTY odbyły się także Fintikluszki – folkowe okruszki, czyli spektakl dla każdego. Fintikluszki to w języku mieszkańców krainy Dawno Dawno Temu po prostu drobiazgi. Zabawne, wzruszające, zapomniane przypowiastki, obyczaje, wierszyki i przyśpiewki, zebrane w Wędrownym Kramie z Opowieściami. Bogactwo uniwersalnej mądrości ludowej przekazano przy pomocy różnych form teatru lalek, tradycyjnych zabawek, instrumentów muzycznych oraz pieśni.

Z kolei warsztat „Otul ukochanego – dzierganie, darcie pierza i inne rozrywki panieńskie”odbył się w ramach projektu „Drogowskazy. Dolnośląska mapa legend i rzemiosła”. Bożena Kędzior, która poprowadziła zajęcia , zadbała, by uczestnicy poznali sposoby spędzania tak zwanych „Wieczorów przy kądzieli”.

Z kolei mężczyźni spróbowali swoich sił na warsztatach „Garncarstwo i Ceramika”- była to prawdziwa próba wytoczenia własnego naczynia na kole garncarskim . Jak mówili uczestnicy - Radość wielka a duma z przyniesienia do domu własnoręcznie wykonanego naczynia bezcenna.

Po sportowych i manualnych emocjach przyszedł czas na coś na ząb, czyli Food Swap – Kuchnia Dolnośląska. Swap to wymiana potraw, przepisów i uwag na temat sztuki kulinarnej. Każdy uczestnik przygotował danie, które jego zdaniem jest typowe dla Dolnego Śląska, i którego recepturę zdradził pozostałym. Poza wymianą przepisów, możliwa była także bezpłatna degustacja potraw. Leniwi, albo zaskoczeni taką imprezą również wrzucili coś na ruszt...

FOLK FIESTA skończyła się późnym wieczorem, to jednak nie jednorazowa akcja a wielotygodniowe wydarzenie, w którym może wziąć udział każdy. - Warsztaty, spacery, wyjazdy. Moc atrakcji dla małych i tych nieco większych miłośników tego co regionalne - tłumaczyła Wiola Król, prezes Fundacji Open Mind.

Więcej informacji na stronie www.dolnyslaskwita.pl

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama