Rosyjska telewizja kręci we Wrocławiu film o Schetynie

Maja Majewska, Sylwia Jurgiel, Marek Waligóra | Utworzono: 2015-02-04 22:33 | Zmodyfikowano: 2015-02-05 15:10
A|A|A

Fot. www.msz.gov.pl

Rosyjska telewizja Channel 5 z Petersburga kręci we Wrocławiu film o Grzegorzu Schetynie. Jak się dowiedział portal www.prw.pl, ekipa telewizyjna przyjechała do stolicy Dolnego Śląska po ostatnich wypowiedziach Ministra Spraw Zagranicznych.

Z informacji portalu www.prw.pl wynika, że dziennikarze zostaną do piątku. Ekipa chce zrobić film dokumentalny o mieście, w którym swoją karierę polityczną zaczynał Schetyna. Mają zamiar nagrać lokalnych dziennikarzy i polityków. Zależy im na osobach, które znają ministra oraz na opiniach Polaków dotyczących kontrowersji wokół szefa MSZ.

Powód ich przyjazdu jest związany z ostatnimi, uważanymi w Rosji za skandaliczne, wypowiedziami Schetyny. Powiedział on, że tegoroczne obchody zakończenia II wojny światowej niekoniecznie muszą się odbywać w Moskwie. Wskazał Londyn albo Berlin. W odpowiedzi wiceminister spraw zagranicznych Rosji Grigorij Karasin stwierdził, że szef naszej dyplomacji "okrył hańbą kulturę polityczną Polski".

W rosyjskich mediach pojawiły się też karykatury Schetyny przedstawiające polityka jako psa na smyczy USA. Do tego wcześnie, Schetyna wzbudził też kontrowersje po tym jak stwierdził, że wśród wyzwolicieli Auschwitz byli Ukraińcy. Wielu, nawet polskich historyków, zarzucało mu niewiedzę, bo w Oświęcimiu jako pierwsi pojawili się żołnierze Armii Radzieckiej.

Rosyjscy dziennikarze mają we Wrocławiu problem, bo wiele osób odmawia im komentarza. - Chcemy poznać miasto z którego pochodzi ten człowiek - mówi dziennikarz Channel 5, Mayorov Anatoly:

"Grzegorz Schetyna demonstruje nową interpretację historii - zrozumiałą tylko jemu, ostatnio swoimi wypowiedziami zadziwił nie tylko Rosję ale i cały świat, teraz chcemy go poznać jako człowieka i polityka."

Dziennikarze próbowali skontaktować się też z samym bohaterem reportażu, ale na razie bez powodzenia.

5 Kanał Petersburg jest to następca telewizji Lenigrad. Do 1997 roku nadawała w europejskiej części Rosji, Uralu, Syberii Zachodniej a także w Kazachstanie Białorusi oraz krajach bałtyckich. Potem licencja została ograniczona do okolic Petersburga by w 2006 roku znów wrócić z nadawaniem w całym kraju jest obecna tez w pierwszym multipleksie telewizji cyfrowej Rosji. Właścicielem stacji jest Narodowa Grupa Medialna (Nacionalnaja Media Gruppa). 4 listopada 2007, prezydent Władimir Putin podpisał dekret w sprawie ustanowienia tej telewizji ogólnokrajowym nadawcą. Prezesem zarządu została w 2014 roku Alina Maratowna Kabajewa, była deputowana do Dumy a wcześniej znana gimnatyczka sportowa. Media rosyjskie i zagraniczne wielokrotnie pisały o tym, że Kabajewa ma romans z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Informacje te nigdy nie zostały potwierdzone. W wywiadach Kabajewa podkreśla, że nie jest z nikim związana. Narodowa Grupa Medialna jest także włascicielem dziennika Izwiestja oraz 25 proc. akcji telewizji Pierwyj Kanał.

Grzegorz Schetyna z wykształcenia historyk, ukończył UW. Jeszcze na uczelni był członkiem opozycji. W latach 1990–1991 był dyrektorem Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, a w latach 1991–1992 wicewojewodą wrocławskim. Współtworzył Radio Eska na Dolnym Śląsku, był także właścicielem i przewodniczącym rady nadzorczej koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław.

W ciągu ostatniej dekady jego kariera to wzloty i upadki. W 2007 roku został wicepremierem i szefem MSW, jednak w 2009 musiał podać się do dymisji z powodu tak zwanej afery hazardowej. Rok później został marszałkiem Sejmu. W 2013 roku stracił władzę, którą niepodzielnie dzierżył w dolnośląskiej PO. Wybory na szefa partii w regionie przegrał ze swoim protegowanym Jackiem Protasiewiczem. W 2014 został szefem MSZ.


Profesor Wiesław Godzic, medioznawca i socjolog uważa że to Władimir Putin wysłał ekipę telewizyjną do Wrocławia już z góry założonymi celami. "Grzegorz Schetyna już powinien się bać tego co zobaczy w rosyjskiej telewizji, bo dziennikarze z Petersburga będą szukać wszystkich informacji które mogłyby go przedstawić w jak najgorszym świetle" mówi Wiesław Godzic. Wg niego taki przekaz dotrze do prawie wszystkich Rosjan bo prokremlowską propagandę przekazują wszystkie media tzw. "głównego nurtu".

Z kolei dr Jędrzej Morawiecki z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, autor wielu reportaży o Rosji uważa, że to co można zobaczyć w telewizji Kanał 5, wpisuje się w całościową politykę medialną Rosji ostatnich miesięcy. Jego zdaniem nie ma już tam niezależnych mediów, a te które istnieją realizują politykę informacyjną Kremla m.in dotyczącą Drugiej Wojny Światowej. Jak mówi Jędrzej Morawiecki "obecny przekaz medialny Moskwy cały czas każe przypominać, że Rosja ocaliła świat przed Hitlerem a USA i świat zachodni na tej wojnie tylko zarobiły"

REKLAMA
Reklama