Polityka historyczna (Felieton)

Czesław Cyrul (SLD) | Utworzono: 2009-09-05 11:28 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12

Rosja po rozpadzie ZSRR skurczyła się do granic sprzed 1772 roku. Na rozpad ZSRR nałożył się kryzys gospodarczy i zapaść technologiczna. Silna za czasów ZSRR nauka przestała się liczyć. Państwowy przemysł przeszedł w ręce oligarchów. Garstce bogaczy żyje się wspaniale, wieś żyje jak sto lat temu.

Podstawowym źródłem dochodów stał się eksport ropy i gazu. Samochody produkowane dzisiaj w Rosji prezentują technologie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Kiedy Rosja wojowała z Gruzją, w telewizji widać było transportery, ciężarówki i gaziki rodem także z tamtych lat.

Pod koniec dwudziestego wieku w Rosji zapanowała „wielka smuta”. Ostatnie lata przywróciły Rosjanom poczucie dumy. Są za to wdzięczni premierowi Putinowi. Ceny ropy poszły w górę, ale przemysł nadal jest archaiczny. Teraz znowu jest gorzej, bo ceny surowców w trakcie kryzysu poleciały do dołu.

Rosjanie cenią swoja historię, pamięć o wojnie ojczyźnianej, ofiarach wojny, krwi żołnierzy i przekonaniu, że to oni – Rosjanie uwolnili świat od Hitlera. Ten nawykły do poświeceń naród zniesie kłopoty materialne, ale nie da sobie wydrzeć swojej historii. To nic, że nieco spreparowanej, ale oni w nią głęboko wierzą. Trzeba lat, aby tę świadomość zmienić. W rosyjskiej wersji historii niewolenie sąsiadów, syberyjskie łagry, pakty z Niemcami zdają się być tylko drobnymi przypadłościami niewartymi wspominania. Tej wpojonej Rosjanom historii XX wieku będą oni i Putin bronić jak najdłużej. Publiczne wyznanie premiera Putina w Gdańsku, że pakt Ribbentrop- Mołotow był błędem Rosjan jest i tak wielkim wydarzeniem, za co skrytykowała go spora część rosyjskich mediów.

Dajmy czas Rosjanom i budujmy dobre relacje na przyszłość, to się nam opłaci, choć dla naszych rusofobów taka wizja jest nie do zaakceptowania.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.