Chcesz być roślinką? Weź dopalacz (Posłuchaj)

Bartosz Wiśniewski | Utworzono: 2009-07-03 12:07 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Marek Zoellner

"Prosto z Nowej Zelandii odżywki dla roślin, które sprawiają że roślinka wygląda bardziej żywo, gołym okiem można zauważyć wzrost energii witalnej w roślinie doniczkowej. Efekty są zauważalne maksymalnie do 2 godzin po wsadzeniu tabletki do doniczki " - to nie opis odżywki, z której korzystają ogrodnicy. Tak reklamuje się w internecie jeden ze sklepów, sprzedający tzw. dopalacze.

Co na to specjaliści i urzędnicy? Posłuchaj nagrania Radia Wrocław:

kwiatek

"W przypadku małych roślinek proponowana dawka to połowa tabletki. Po zaaplikowaniu roślinę zwilżać dużą ilością wody. Idealnie się nadaje do roślinek, które pracują jako wystrój w klubach muzycznych, bodź są przywożone jako elementy infrastruktury na dużych imprezach plenerowych" - czytamy dalej.

Jak informują nasi internauci, innym pomysłem jest terminologia filatelistyczna: "Znaczek wygląda ładnie już pół godziny po włożeniu do klaseru".


Zobacz też:

REKLAMA
Dźwięki
Nagranie Radia Wrocław

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Haski
2010-06-22 22:47:59
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ja paliłem bake od małego ale teraz wole legalnie kupić i palić,chociarz baka lepiej smakuje;)
~palacz2
2010-04-02 11:44:33
z adresu IP: (81.210.xxx.xxx)
Ocena: 0
ja pale i jest dobrze bo wole to robic niz pic alkochol co tydzien bo kazdy wie ze jest owiele gorszy, aha i lepiej wydac pieniadze w sklepie niz tak jak napisal juz ktos gangsterowi. Bo ten kto pali palic nie przestanie to lepiej ze bedzie wydawal pieniadze w legalny sposob.
~Palacz
2009-07-29 11:45:01
z adresu IP: (83.31.xxx.xxx)
Ocena: 0
Palę dopalacze (zioła) już prawie rok i za każdym razem jest super :-) i Nie ma efektów ubocznych :-) Miodzio
~DO salvia divinorum
2009-07-04 21:48:03
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
no to ja przepraszam, nie wiedziałem, że u nas tez dowód jest wymagany, nie kupowałem. Ale sam widzisz co za bzdura. Czemu ja kurczę nie mogę kupić odżywki dla difenbahii (skądinąd trującej) jeśli jestem zapalonym roślinomanem a mam zaledwie 17 lat ????!!!!!! Po cholewę dowód w takim sklepie. Toż to kpina !!!!!
~adam.b
2009-07-04 17:47:22
z adresu IP: (93.12.xxx.xxx)
Ocena: 0
Agresywna roslinka (Salvia divinorum). Kolega lacinnik przybierajac to pseudo zdefiniowal sie. Co do tzw. europejczykow, to nie jestem pewien,ze Polacy powinni sie identyfikowac z ta akurat czescia populacji europejskiej, o ktorej mowi Salvia.Tudziez jako spoleczenstwo nie maja sobie nic do zarzucenia, w porownaniu z Holendrami, Francuzami etc. Natomiast, jesli chodzi o nasza roslinke, niech sobie uzywa czego zechce, ma do tego pelne prawo, nawet jesli majac 40 50 lat pozegna sie z ta piekna Europa, tudziez reszta swiata.
~salvia divinorum
2009-07-04 12:09:56
z adresu IP: (79.139.xxx.xxx)
Ocena: -1
do przedmówców - akurat tak się składa, że także na te używki trzeba mieć dowód - w sklepach z dopalaczami - mimo, ze rzekomo kupujesz produkt kolekcjonerski - także musisz pokazać dowód. pytanie jest zasadnicze: jest tajemnicą poliszynela, że miliony ludzi palą codziennie marihuanę, w wielu krajach jest to produkt legalny (holandia). W innych prawo jest bardzo liberalne - Czechy. Pytanie - czy ludzie mają kupować takie rzeczy nielegalnie , na ulicy - napędzając kiesę gangsterom - czy pójść do sklepu i w cywylizowany sposób zakupić używkę, na którą mają ochotę - jako dorośli płacący podatki ludzie. ta cała akcja dopalaczy u nas z pokrętnym językiem wynika z tego, że państwo próbuje to blokować - a popyt jest. zabronisz człowiekowi dorosłem zapalić jointa jeśli chce? nie - nikt nie zabrania ludziom np picia wódki, prawda? niestety jesteśmy ciemnogrodem - krajem zacofanym i widać to na drobnej sprawie takich dopalaczy. bolesne, że materiały dziennikarskie na ten temat są u nas tak jednostronne i płytkie.
~do As
2009-07-04 10:52:33
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
fajnie że to napisałeś, to samo chciałem zrobić, ale zastanawiałem się czy to się nie mija z celem. ćpajmy a jakże... zastanawia mnie jeden fakt - skoro dopalacze omijają prawo i sprzedają środki dla roślin nie mogą przecież odmówić sprzedaży odżywki dla paprotki dziecku prawda ?? to oznacza, że w odróżnieniu od Europy, gdzie jak pisze kolega łacinnik pokazujesz dowód, u nas ćpanie jest bez ograniczeń wiekowych.... może to jest punkt zaczepienia?
~As
2009-07-04 10:11:36
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zamiast pytać "Europejczyków" można zrobić coś innego-pomyśleć. Ale nie wszystkim jest to dane....wszak wszystko co "europejskie" jest cool, a my biedny ciemnogród zamiast ćpać świństwo jeszcze protestujemy. Aż sam sobie współczuję.
~salvia divinorum
2009-07-03 19:43:25
z adresu IP: (79.139.xxx.xxx)
Ocena: 0
boże co za naiwny materiał , ale bzdury - co za tani moralniak...weź człowieku schowaj sie z tymi bzdurami..nie wsadzaj ludziom papki do głowy. gdybyś miał odrobinę rzetelności i wiedzy to podałbyś, że sklepy z tzw dopalaczami z powodzeniem funkcjonują w wielu krajach europy zachodniej. dorosły człowiek - po okazaniu dowodu może je brać - państwo pobiera od tego podatki - nikr nie handluje niczym na ulicy i inne takie. poza tym rzeczy dopuszczone do obiegu są przebadane przez odpowiednie służby - ich negatywne działalnie na organizm jest często mniejsze niż alkoholu. żygać mi się chce jak czytam takie bzdury - to Polska jest ciemnogrodem. spytaj Europejczyków co sądzą o tzw. dopalaczach. w polsce świadomość jest do tyłu mocno - min przez takich przygłupów jak ty. produkcyjniak na miarę radia maryja normlanie. totalna poracha
Reklama