Żałoba, a polityka (Komentarze)

| Utworzono: 2009-04-15 23:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Dziennikarz Ian Pelczar pytał na prw.pl, czy żałoba narodowa stanie się okresem oddzielającym tragedię od kampanii wyborczej?

Publicysta Leszek Budrewicz poszedł o krok dalej i stwierdza: "Prezydent i premier wykorzystują tragedię, by robić sobie PR".

Dla prw.pl komentuje Krzysztof Grzelczyk: - Redaktor Jan Pelczar zwrócił uwagę na dewaluację pojęcia żałoby narodowej. Podobnych opinii, które przetoczyły się przez krajowe media, jest więcej. Żałobę narodową ogłaszano już wielokrotnie, jednak z debatą mamy do czynienia dopiero teraz. Czy tragedia w Kamieniu Pomorskim jest mniejsza od autokarowej we Francji? Tamtym ofiarom postawiono nawet państwowy pomnik z napisem „poległym”. Dla mnie użycie tego słowa, dotąd zarezerwowanego dla walczących za Ojczyznę, było w tym przypadku nadużyciem. Nie przypominam sobie jednak żadnych komentarzy na ten temat. Dziś być może rzeczywiście ogłaszanie żałoby narodowej nam spowszedniało. Mam jednak wątpliwości, czy jest to jedyna przyczyna wywołania tej dyskusji. Wcześniej brakowało tego specyficznego nagromadzenia emocji o charakterze politycznym pomiędzy prezydentem i premierem. Mówiąc w skrócie: skoro prezydent żałobę ogłosił, to źle zrobił. Ale gdyby jej nie ogłosił, krytyka jego decyzji byłaby równie głośna. To podejście było już widać w dniu katastrofy w zadawanych przez dziennikarzy ministrowi Kownackiemu pytaniach. A czy pan prezydent też przyjedzie, bo pan premier jest już w drodze, a czy pan prezydent odwiedzi rannych w szpitalu itp. Dalszy ciąg łatwo było przewidzieć: kto był pierwszy, kto z kim się spotkał, co kto powiedział a na finał upragniony skandal dotyczący sposobu informowania prezydenta o tego typu zdarzeniach. W takich warunkach trudno o właściwy wymiar przeżywania żałoby narodowej. Nie zmienia to oczywiście sensowności stawiania pytań o celowość ogłaszania żałoby po każdej katastrofie. W sytuacjach kryzysowych ważniejsze jest sprawne działanie struktur państwa i towarzyszące temu działania ludzi niosących pomoc w naturalnym odruchu solidarności. A żałoba narodowa miała sens w dniu takim jak śmierć Jana Pawła II.

 

Innego zdania jest europoseł Ryszard Czarnecki: - Dobrze, że Prezydent RP prof. Lech Kaczyński ogłosił żałobę narodową po tragedii w Kamieniu Pomorskim. Nasz prezydent nie nadużywa tego wyrazu solidarności z ofiarami i rodzinami: jest Głową Państwa od trzech lat - uczynił to po raz piąty. I słusznie. Chyba nie oczekujemy, że żałobę narodową będzie można ogłaszać tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wszystkie autokary będą sprawne technicznie, kierowcy bezbłędni, a budynki już niebudowane z materiałów łatwopalnych??? Ogłaszać żałobę narodową należy, a po okresie żałoby robić wszystko, aby nie doszło do kolejnej. 

Tragedia w Kamieniu Pomorskim zatrzęsła internetem. Na ciekawą analizę natknęłam się na blogu wrocławskiego biznesmena Bogdana Ludkowskiego: "Prawdziwy problem jest gdzie indziej. We współczesnej Polsce obszar biedy się poszerza, a kultura osobista statystycznie się obniża. Dziesiątki może setki tysięcy ludzi nie stać na obsługę obciążeń czynszowych i za dostawę mediów. Po przekroczeniu progu niemożności jest im wszystko jedno. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane, a być może ich nie poznamy. Podobnych zjawisk mamy jednak mnóstwo wokół siebie. W jednym z naszych mieszkań czynszowych (TBS) rodzina rozpalała ognisko w największej izbie (kurna chata). Inny nasz znajomy przedsiębiorca utrzymuje w swoim „zasobie” kilka rodzin, które nie płacą za nic, wycinają drzewostan znajdujący się na posesji na opał w zamian za to pozostawiają w parku tony śmieci z przewagą butelek (na to ich stać). Jest to bieda we wszystkich jej aspektach. Do udostępnienia zastępczych lokali socjalnych eksmitowanym lokatorom zobligowane prawnie są gminy. Nie robią tego, tłumacząc się brakiem środków. Martwy przepis nie do wyegzekwowania. Przy okazji takiego nieszczęścia strażacy oświadczają wszem i wobec, że za stan ochrony przeciwpożarowej obiektu budowlanego odpowiedzialni są solidarnie właściciel i zarządca nieruchomości. Jak można praktycznie realizować profilaktykę p.poż., gdy nawet w budynkach, z mieszkaniami własnościowymi: gaśnice, węże strażackie są permanentnie kradzione? W tym konkretnym przypadku stan pogorzeliska budowlańcowi mówi jednoznacznie. Tam nie powinni mieszkać ludzie. Z konstrukcji budynku pozostał jedynie szkielet stalowy. Reszta się wypaliła.

Nie potrafimy bez egzaltacji i patosu nazywać rzeczy po imieniu - pisze Ludkowski Prezydent ogłosił żałobę narodową. I tak np. spektakle w teatrze muzycznym CAPITOL we Wrocławiu odbywają się normalnie, poprzedzone jedynie minutą ciszy, a mecze jakiejś tam II ligi piłkarskiej (trzecia klasa rozgrywkowa) zostają odwołane. Każdego dnia na polskich drogach ginie więcej osób. Stan materialny naszego państwa oraz stan naszych serc i umysłów upoważnia do ogłoszenia nie 3-dniowej lecz stałej żałoby narodowej. Należałoby do tego dodać całokształt spraw związanych z V-tym przykazaniem: aborcja, in vitro, a przede wszystkim jakość służby zdrowia i dostępność do tych usług. Zakładam się o każde pieniądze, że z powodu niemożności dotarcia do lekarza w odpowiednim czasie umiera w Polsce znacznie więcej niż 21 osób każdego dnia. Ale nad tą trumną jest cicho. Ciężko mi też przy okazji takiej smutnej sprawy myśleć ciepło o panu prezydencie RP, który z lubością uczestniczy w propagandowym wyścigu z premierem Tuskiem. Wybiórczość odwoływanych imprez przypomina relatywizm polityczny w skali makro polegający na sankcjach i medialnych gromach ciskanych na jednych (maluczkich) i zmowę milczenia wobec możnych tego świata."

A senator Władysław Sidorowicz na swoim blogu pyta: Czy tragedia z Kamienia Pomorskiego czegoś nas nauczy? Czy zajęci twardymi inwestycjami strukturalnymi- drogi, stadiony, koleje, oczyszczalnie, kanalizacje, wodociągi- nie tracimy z oczu naszej infrastruktury socjalnej?

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama