Mo-Bruk chce działać w Wałbrzychu znacznie dłużej

Michał Wyszowski | Utworzono: 2016-05-16 18:00 | Zmodyfikowano: 2016-05-16 18:00
A|A|A

Zdjęcia i film z drona: photosfly.pl

Szykuje się kolejny konflikt związany z działalnością spółki Mo-Bruk w Wałbrzychu. Według władz miasta w lipcu 2017 roku kończy się pozwolenie zintegrowane na działalność składowiska. Po tym terminie zwożenie odpadów powinno zostać zakończone, a teren zrekultywowany w sposób jak najbardziej ekologiczny. Inaczej podchodzi do tego sama spółka. W przesłanym do nas oświadczeniu napisała, że zgodnie z ustawą Prawo Ochrony Środowiska Marszałek Województwa z urzędu ma obowiązek zmienić termin ich pozwolenia na... bezterminowe.

- Przywoływanie roku 2017 przez prezydenta Wałbrzycha jako rzekomym terminie zakończenia terminu obowiązywania naszego pozwolenia zintegrowanego dla składowiska, świadczy jedynie o braku dostatecznej wiedzy w zakresie obowiązujących przepisów – mówi prezes firmy, Józef Mokrzycki.

- Mieszkańcy od lat walczą ze składowiskiem - mówi Zbigniew Michurski ze Stowarzyszenia Nowoczesny Wałbrzych:

Grzegorz Kułak, szef wałbrzyskich strażaków, mówi, ze kolejny pożar w tym miejscu, to tylko kwestia czasu:

Składowisko działa niemalże w centrum miasta. Jego zamknięcia żądają nie tylko mieszkańcy, ale również władze Wałbrzycha.

Co to oznacza dla Wałbrzycha? O tym wszystkim rozmawiać będziemy dzisiaj po godzinie 21:00 w paśmie publicystycznym Radia Wrocław.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~antyM
2016-05-17 20:13:14
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -1
Przecież decyzja wojewody z 2007 roku jest fałszywa, a Mobruk działa tylko na decyzji Kruczkowskiego z grudnia 2002 r. Skutki są katastrofalne, dlatego ta cała banda wymyśla co może, żeby zamieść sprawę pod dywan.
Reklama