Wrocław. Ojciec znęcał się nad synkiem (Posłuchaj)

Dominik Panek | Utworzono: 2009-01-15 21:34 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Zdjęcie ze strony KG Policji

Ranek 17 grudnia. Około godz. 6 starszy pan wracał ze spaceru z psem. Nagle zobaczył jak jakiś mężczyzna bije małe dziecko.

- Krzyczał wulgarnie do chłopca, groził mu, bił i kopał - relacjonuje prokurator Małgorzata Klaus. (Posłuchaj):

Doszło do szarpaniny, na pomoc spacerowiczowi przyszedł inny mężczyzna, który z balkonu obserwował co się dzieje.

Kiedy obaj przewrócili ojca dziecka, chłopiec bronił go i krzyczał "zabiliście mi tatę!". Zanim policja przyjechała mężczyzny z synkiem już nie było. Pojawili się za to w sklepie przy ulicy Gajowickiej.

9-latek wszedł do marketu i powiedział sprzedawczyniom, że ojciec go pobił. Kobiety też widziały jak mężczyzna szarpie chłopca. Ukryły go i powiadomiły dyrektora szkoły do, której chłodził. Ta zabrała chłopczyka, wezwała pogotowie i policję.

Pobite dziecko z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu trafiło do szpitala, a jego ojciec do policyjnego aresztu.

Jak się okazało, po wyjeździe matki do pracy za granicę chłopiec mieszkał z babcią i wujkiem. Czasami tylko ojciec brał go na kilka dni. Tak właśnie było w połowie grudnia.

Podczas śledztwa chłopiec nie chciał mówić nic złego o ojcu. Biegła, która go badała uznała, że powodem była silna więź z tatą, którą nawiązał po wyjeździe matki. "Ojciec był jedynym rodzicem, z którym miał kontakt" - stwierdziła lekarka.

Ojcu chłopczyka grozi do 5 lat więzienia.

Wojciech Wybraniec z dolnośląskiej policji apeluje by wzywać funkcjonariuszy w każdym takim przypadku, nawet anonimowo. "Nigdy nie wiemy jaka wielka krzywda może spotkać tych najmłodszych, nawet ze strony rodziców" - dodaje.

REKLAMA
Dźwięki
Relacja Radia Wrocław (mówi prok. Małgorzata Klaus)

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~asassa
2009-01-16 10:56:20
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jak zmieni się ich mentalność to będą Policją... na razie uważam, że raczej bliżej im do Milicji. Prócz tego nawet gdybym się mylił to nie jestem dziennikarzem, którego powinny obowiązywać pewne zasady.
~lol
2009-01-16 10:46:20
z adresu IP: (78.88.xxx.xxx)
Ocena: 0
no jak piszesz o Milicji to zdaje się że tu też się ktoś myli, pozdro.
~asasa
2009-01-15 22:23:26
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
No i są jakieś nieścisłości, bo Gazeta Wyborcza pisze, że to pojedynczy człowiek z psem odepchnął napastnika, a inny - oglądający z balkonu zapytał czy ma dzwonić na Milicję...ktoś się tu myli :)
Reklama