Służby gotowe na ferie w górach

Piotr Słowiński | Utworzono: 2017-01-12 20:03 | Zmodyfikowano: 2017-01-12 20:03
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Karkonoszach zwierają szyki przed feriami. Michał Makowski z Karkonoskiego Parku Narodowego, tłumaczy że zamknięte zostały wszystkie szlaki zagrożone lawinami. Zamknięta jest Droga Jubileuszowa, czyli jeden ze szlaków na Śnieżkę, szlak przez Kocioł Łomniczki, Ścieżka nad Reglami na odcinku od schroniska Pod Łabskim Szczytem do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem, szlak przez Kocioł Małego Stawu, żółty łącznik ze Śląskiej Drogi do Strzechy Akademickiej przez Biały Jar i szlak żółty ze schroniska Pod Łabskim do Śnieżnych Kotłów:

- To działa. Jeżeli turyści stosują się do zasad i do oznakowań na terenie parku, to ze względu powiedzmy na zagrożenie lawinowe, nic nie powinno się stać - mówi Michał Makowski.

 

Zamknięcie szlaków narażonych na schodzenie lawin nie oznacza jednak, że nie ma już w górach żadnych niebezpieczeństw.

- Dlatego karkonoski GOPR zwiększa na ferie obsadę w swoich placówkach - mówi naczelnik Sławomir Czubak:

- Dyżurujemy całodobowo w stacji centralnej. Dodatkowo w trakcie dnia, jeżeli możemy wygospodarować, na pewno w trakcie wszystkich weekendów, jest dodatkowy ratownik tutaj, który tworzy zespół wyjazdowy. Dwóch ratowników zawodowych Karpacz, dwóch Szklarska Poręba i to jest ta podstawa - tłumaczy Sławomir Czubak.

Ochotnicze dyżury będą też w Świeradowie Zdroju i Lubawce. Jak podkreśla naczelnik Czubak, GOPR dysponuje tylko 17 etatami i nie jest w stanie wystawić w gotowości większej liczby zespołów ratunkowych. Bywają one potrzebne. W pierwszym kwartale ubiegłego roku ratownicy interweniowali 120 razy, a nie wyjeżdżają do interwencji narciarskich na stokach, którymi zajmują się zatrudniani przez firmy zarządzające wyciągami ratownicy narciarscy.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama