Nowy mieszkaniec wrocławskiego zoo: Mały koczkodan górski [FOTO]

z materiałów prasowych | Utworzono: 2017-09-01 21:09 | Zmodyfikowano: 2017-09-01 21:09
Nowy mieszkaniec wrocławskiego zoo: Mały koczkodan górski [FOTO] - Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

Podejrzewa się, że status narażonych na wyginięcie (UV) jest nieaktualny, a populacja może być szczątkowa. Powodem jest działalność człowieka w rejonie występowania koczkodanów (środkowa Afryka), gdzie siedliska przekształcane są na pola uprawne czy kopalnie, a same zwierzęta zabijane dla mięsa.We wrocławskim zoo hodowla tego gatunku ma swoją tradycję. Para, która żyła tu w latach 70-tych XX wieku dochowała się potomka, prawdopodobnie pierwszego urodzonego poza środowiskiem naturalnym. Obecne stado ma swój początek w 2010 roku kiedy to z paryskiego zoo przybyło pięć osobników – dwa samce i trzy samice. Liczebność grupy utrzymywana jest między 8 a 10 osobników, aby zapobiegać chowowi wsobnemu i zatłoczeniu wybiegu. W ciągu zaledwie 7 lat wrocławskiemu zoo udało się odchować aż dziewięć młodych, z których pięć wyjechało do innych ogrodów, a pozostałe wciąż są przy matkach. Najmłodszy, 10-ty osobnik urodzony we Wrocławiu, po uzyskaniu dojrzałości płciowej również wyjedzie do innego ogrodu zoologicznego o czym zadecyduje koordynator ds. hodowli tego gatunku - Donald Gow z zoo w Edynburgu. Jednak do tego czasu będzie mieszkał ze stadem mając do dyspozycji wybieg zewnętrzny i wewnętrzny w Małpiarni wrocławskiego zoo.                                            Hodowla zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt to dzisiaj obowiązek ogrodów zoologicznych. Jesteśmy szczęśliwi i dumni z tego, że na świat przyszedł właśnie koczkodan górski, bo to drugi osobnik tego gatunku w tym roku, a to nie lada sukces! Poprzedni urodził się w styczniu i jest potomkiem tej samej pary. Warto podkreślić, że jest to rzadki gatunek w ogrodach zoologicznych, a jego sytuacja w środowisku naturalnym nie jest znana. To oznacza, że ogrody zoologiczne są szansą na przetrwanie tego gatunku. – mówi Marta Zając-Ossowska, kierownik marketingu we wrocławskim zoo. - Koczkodany górskie to niezwykłe małpy, warto przyjść do nas i je poobserwować. Żyją w zgranych grupach liczących do 17 osobników, a dzięki wzajemnemu pielęgnowaniu budują głębokie więzi i zawsze trzymają się razem.Warto podkreślić, że koczkodan górski, jako gatunek afrykański, jest adresatem akcji charytatywnej jaką wrocławskie zoo organizuje z Fundacją DODO. Już 7 października br. odbędzie się Wild Run – Ratujmy Zwierzęta Afryki, czyli bieg przez zoo, którego celem jest zebranie pieniędzy na ochronę zagrożonych gatunków zwierząt, żyjących w Afryce. Wsparcie otrzymają m.in. Okapi Conservation Project (Kongo), SANCCOB (RPA), ONG Reniala (Madagaskar), African Aquatic Conservation Fund (Senegal), a DODO i wrocławskie zoo będą mogły rozpocząć projekt ochrony fenków w Maroku. 

Dziesięciokilometrowa trasa biegnie w sąsiedztwie wybiegów zwierząt m.in. żyraf siatkowanych, zebr Chapmana i Hartmanna, strusiów afrykańskich, lwów angolskich, wielbłądów, fenków, oryksów szablorogich, arui libijskich, gnu białobrodych, kobów singsing, sitatung, likanów, makaków magotów, pelikanów różowych, okapi, świń rzecznych, kotików afrykańskich, wari rudych, pingwinów przylądkowych, lemurów katta, hipopotamów karłowatych, mangaby czarnej i rudoczelnej, pawianów, szympansów, czy flamingów różowych.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.