Rozmowa Dnia: Zobaczył napis "Go home, Polish", wyszedł na "spacer". Przejdzie 2000 km

| Utworzono: 2018-07-26 07:50 | Zmodyfikowano: 2018-07-26 07:51
Rozmowa Dnia: Zobaczył napis "Go home, Polish", wyszedł na "spacer". Przejdzie 2000 km -

 

Mama oczywiście załamała ręce. To oczywiście matczyny strach, o to, że dziecko się jej zepsuje po drodze. Ale osoby, z którymi się przyjaźnię, mieszkam czy pracuje, były bardzo wspierające. Dotyczy ich też ten temat. Brexitu. 

Na pomysł niezwykłej artystycznej podróży wpadł, gdy zobaczył na murze w Cardiff napis „Go home Polish” - "Jedźcie do domu Polacy". Sam wciąż nie znalazł odpowiedzi gdzie ten dom jest.

- To są żniwa, zbieram te fotografie i dopiero w edycji odpowiem na to pytanie. 

Michał Iwanowski dojdzie do Świebodzic w połowie sierpnia.

W rozmowie z Radiem Wrocław tłumaczy, że idzie mu się zaskakująco dobrze, chociaż upały sprawiają, że miał kilka kryzysów. Jak wygląda typowy dzień podróżnika-fotografa?

- Walka polega na tym, że muszę dziennie przejść około 25 kilometrów. 

A to już kolejna piesza wędrówka artysty ze Świebodzic. Pięć lat temu przeszedł pieszo z rosyjskiej Kaługi do Wrocławia drogą, którą w 1945 r. pokonali jego dziadek i wujek uciekając z sowieckiego obozu.

„To będzie zdrowa, zbalansowana dieta ludzkich doświadczeń” - tak mówi o swoim projekcie, którego efektem będzie wystawa fotografii. 

Posłuchaj rozmowy: 

 

 


Komentarze (10)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Grzegorz2018-07-27 09:59:11 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
25 km dziennie to nie jest wyzwanie. Rozplanowanie trasy już prędzej. Projekt zdaje się być fajnym.przede wszystkim powinien trafiać docelowo do rządzących. Zapewnienie warunków bytowania "na miejscu" to przede wszystkim ich broszka.
~Andreas2018-07-30 08:43:56 z adresu IP: (178.212.xxx.xxx)
25km dziennie to faktycznie nie jest aż tak dużo. Tylko sęk w tym że 25 km dziennie przejść grupą, a 25 km dziennie maszerować sam to jest duuuuuuża różnica. Ponadto co innego mieć ze sobą pełny ekwipunek a co innego bagaż podręczny. Co innego szukać pod koniec dnia nocleg, a co innego mieć już taki nocleg przygotowany. I tam mieć gorący posiłek a nie robić ''na kolanie'' coś do jedzenia. Może i masz rację. Od razu powinien pójść do Warszawy.
~proszę2018-07-26 13:18:46 z adresu IP: (5.60.xxx.xxx)
się nie czepiać MONDREGO redaktorka jest Naj!
~Jontek2018-07-26 12:16:43 z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Według tytułu, to przejdzie 2 miliony kilometrów (2000 tysiące).
~JoanDark2018-07-26 09:19:28 z adresu IP: (5.185.xxx.xxx)
nie wiem, może się nie znam, ale "go home polish" to znaczy "idź do domu, pasto". "Jedźcie do domu, Polacy" to będzie chyba "Poles go home" czy jakoś tak.
~Mecenas2018-07-26 14:40:58 z adresu IP: (50.254.xxx.xxx)
a myslisz ze w Anglii to wszyscy skonczyli Oxford?
~Andreas2018-07-26 08:52:20 z adresu IP: (178.212.xxx.xxx)
Przesiedleńcy zza Buga nie bardzo wiedzą co to jest wogle ''dom''. Sami nie posiadają tzw kręgosłupa moralnego. Tutaj potwierdza się to przysłowie ''wieśniaki zawsze gdzieś pędzą''.
~Grzegorz2018-07-27 09:55:31 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Nie dość że stek bzdur, to jeszcze nue na temat. Nie ma to jak frustracje w internecie.
~Anreas2018-07-26 21:47:51 z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Człowieku, odczep się od tzw. ludzi za Buga. Mają oni więcej godności, dumy i szacunku do innych niż Ty kiedykolwiek będziesz w stanie pojąć. Co Ty o tych ludziach w ogóle wiesz, aby ich obrażać? Sądząc po tym jak się podpisujesz sam nie wiesz co to jest "dom" i chcesz udawać kogoś innego niż jesteś.
~Zły 2018-07-26 21:46:57 z adresu IP: (86.143.xxx.xxx)
Sam jesteś wiesniak