Rozmowa Dnia: Rzecznik Praw Dziecka o 10 latach działalności

Dariusz Wieczorkowski, dwie | Utworzono: 2018-08-14 08:37 | Zmodyfikowano: 2018-08-14 08:37
A|A|A

Marek Michalak (fot. Facebook)

Pod koniec sierpnia, po 10 latach, Marek Michalak pożegna się ze stanowiskiem Rzecznika Praw Dziecka. W Radiu Wrocław mówił o tym, co udało się przez ten czas osiągnąć, zaznaczając przy tym, że jego następców czeka jeszcze dużo pracy. - Przez te 10 lat nastąpiło wiele zmian - zarówno legislacyjnych, jak i w świadomości, a także konkretnych, dla konkretnych dzieci - ocenił Marek Michalak. Jak podkreślił, jedną z najważniejszych kwestii, którymi zajmował się przez ostatnią dekadę, jest walka z przemocą wobec dzieci. Wyjaśnił, że w tym zakresie nastąpiły zmiany legislacyjne - jak zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci oraz wzmocniona została ochrona dzieci przed przemocą, także seksualną.

Walka z przemocą

- Ważna była także ratyfikacja konwencji z Lanzarote, co trwało długo, ale wreszcie się udało, zwiększenie kar za stosowanie najcięższych form przemocy wobec dzieci, aż do momentu uchwalenia prawa, które nakazuje reagowanie na zaobserwowaną czy podejrzewaną przemoc wobec dzieci - wyliczał Michalak. Zwrócił także uwagę, że za zmianami legislacyjnymi idą także zmiany w świadomości Polaków. - Badania pokazują, że na przestrzeni tych lat przyzwolenie dla stosowania przemocy wobec dzieci spadło. W 2008 roku wynosiło 78 procent, dziś to poniżej 50 procent - mówił gość audycji.

Rzecznik Praw Dziecka odniósł się także do stosowania przez rodziców tzw. klapsów. - Myślę, że przemoc należy nazywać po imieniu. Jakakolwiek forma jej minimalizowania czy relatywizowania nie jest pomocna w jej wyeliminowaniu z naszej codzienności - skomentował. - 100 lat temu Janusz Korczak - niekwestionowany autorytet, osoba, która znała dzieciństwo i wychowanie najlepiej, jak to jest tylko możliwe – powiedział, że „kto uderza dziecko, jest jego oprawcą”. Uderzenie drugiego człowieka - a dziecko to już człowiek - jest niewłaściwym zachowaniem, ono nie powinno mieć miejsca i powinniśmy robić wszystko, żeby nauczyć się inaczej postępować z drugim człowiekiem, w tym wypadku z dzieckiem – mówił Michalak. Zwrócił także uwagę, że poziom społecznej akceptacji dla tzw. klapsów systematycznie spada.

Co się nie udało?

Rzecznik Praw Dziecka przyznał, że mimo licznych zmian, które udało się wprowadzić przez ostatnich 10 lat, nad pewnymi sprawami trzeba dalej pracować. Zdaniem Michalaka, jedną z takich kwestii jest zabezpieczenie zdrowotne dzieci. - Chodzi chociażby o doszacowanie procedur pediatrycznych, wzmocnienie wszelkich pediatrycznych zawodów. To bardzo delikatna kwestia, średnia wieku w pediatrii przekroczyła 60 lat, brakuje lekarzy, specjalistów, psychiatrów dziecięcych i to jest temat, który rzecznik dalej musi drążyć – przekonywał. - Trzeba doprowadzić do tego, aby dzieci miały dobrą, optymalną dostępność do lekarzy. Trzeba zachęcić młodych medyków, żeby chcieli być lekarzami specjalistami od dzieci, trzeba doprowadzić do tego, żeby pediatria i kwestie związane z dziećmi nie były wiecznie deficytowe, żeby dyrektorzy szpitali podejmując jakiekolwiek decyzje oszczędnościowe nie myśleli, żeby pozbyć się ze swojego terenu oddziału pediatrycznego – apelował.

Zagrożenia

Michalak skomentował także w “Rozmowie Dnia” kwestię odbierania dzieci rodzicom. - Jeśli rodzic jest zagrożeniem, maltretuje dziecko, skrajnie je zaniedbuje i jeśli temu dziecku, jego zdrowiu lub życiu zagraża niebezpieczeństwo, to jest to zero-jedynkowe. Nie ma innej możliwości, niż zabezpieczyć dziecko, bo to ono jest w potrzebie – ocenił i podkreślił, że nie można odbierać dzieci w nieuzasadnionych przypadkach. - Rodzina jest tym naturalnym, właściwym, najlepszym środowiskiem, które należy wspierać, wspomagać, żeby dziecko mogło się w nim wychowywać. O ingerencji mówimy tylko i wyłącznie wtedy, kiedy sytuacja jest wprost zagrażająca bezpieczeństwu lub zdrowiu dziecka – dodał.

W programie został także poruszony temat bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w Internecie oraz kontroli rodziców nad poczynaniami pociech w sieci. - Słowo „kontrola” jest takim słowem, które jedną i drugą stronę nastawia troszkę przeciwko sobie. Ja bym jednak szedł we wzmacnianie relacji, w takie edukowanie, żeby rodzic ze swoim dzieckiem, a dziecko ze swoim rodzicem, miało taki poziom zaufania, że jest w stanie o wszystkim porozmawiać i pójść ze swoimi problemami do rodzica lub opiekuna, który albo pomoże sam, albo będzie szukał tego wsparcia – komentował Rzecznik i ocenił, że „świat dorosłych jest ciągle z tyłu, jeśli chodzi o nowe technologie”. - Dzieci szybciej, lepiej i sprawniej poruszają się w Internecie i niewątpliwie właściwą drogą jest trochę lepiej poznać ten ich świat, ale samymi nakazami i zakazami dystansujemy się, oddalamy od siebie i budujemy mur, a tutaj trzeba zbudować most, który pomoże porozmawiać, zrozumieć i być razem – mówił.

Na co zwrócić uwagę?

- Internet niesie za sobą dobrodziejstwo, bo daje dużo wiedzy, ale niesie także zagrożenia – podkreślił Michalak. Jak ocenił, „trzeba być wyczulonym i zwracać szczególną uwagę, ale najważniejsze jest, żeby nie tracić z dzieckiem kontaktu”. Wyjaśnił, że rodziców powinny zaalarmować sytuacje, w których dziecko przenosi swoje całe życie do Internetu i tylko w nim się odnajduje. - Trzeba także zwracać uwagę na wycofanie, agresję, zachowania odbiegające od dotychczasowej normy – wyliczał gość Radia Wrocław i dodał, że jeśli dzieje się coś niepokojącego, „na pewno trzeba rozmawiać i szukać rozwiązania”.

Co dalej?

Michalak pozostanie na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka do końca sierpnia. Jak mówił w audycji, chciałby jak najlepiej dokończyć swoją drugą kadencję, przekazać urząd następcy i jednocześnie wskazać tematy, które zostały do tej pory podjęte, ale wymagają jeszcze dalszego działania.

POSŁUCHAJ:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama